Były napastnik reprezentacji Polski uważa, że zespół Legii musi w dalszym ciągu kontynuować budowanie swojego zespołu i nie niszczyć tego, co zostało wcześniej wypracowane. Optymistycznie patrzy w przyszłość warszawskiej drużyny, jednak wskazał kilka mankamentów, nad jakimi Legia musi koniecznie popracować.
Był zawiedziony Pan po wczorajszym spotkaniu Legii?
Niestety się nie udało. Szanse były, aczkolwiek przeciwnik miał swoją klasę i można powiedzieć, że stała się jedna wielka szkoda.
Czego zatem zabrakło podopiecznym Jana Urbana, aby odnieść korzystny rezultat ze Steauą Bukareszt?
Myślę, że zabrakło pewności, ale również doświadczenia i cwaniactwa. O ile we wcześniejszych meczach mówiło się o słabych pierwszych połowach z Walijczykami czy Norwegami, to na tym poziomie nie można pozwolić sobie na chwile słabości, bo przeciwnik to momentalnie wykorzysta. We wczorajszym spotkaniu przeciwnik brutalnie te słabości wykorzystał w ciągu 10 minut, co troszeczkę ustawiło te zawody. Patrząc na dwumecz, wydaje mi się, że awansowała lepsza drużyna.
Legia dopiero w doliczonym czasie gry zdobyła bramkę wyrównującą. Jednak było trochę za późno, aby powalczyć o awans.

Dokładnie. Wówczas było zdecydowanie za późno, żeby powalczyć o awans. Powiedziałbym, że za późno było już po 10 minutach rywalizacji. Nie można dopuścić, aby dać sobie strzelić tak szybko dwie bramki w spotkaniu o takiej randze. Indywidualne błędy piłkarzy w meczu rewanżowym przesądziły o awansie.
Dwie ligowe porażki z rzędu miały wpływ na słabszą dyspozycję podczas meczu z mistrzami Rumunii?
Nie do końca. Teoretycznie tak, bo zdecydowanie lepiej wejść w spotkanie, jeżeli się gra regularnie, a przede wszystkim wygrywa. Kilka dni wcześniej z Lechią grała zupełnie inna drużyna niż ta, która wyszła od pierwszej minuty ze Steauą. W tym wypadku akurat po części się z tym zgodzę.
Czy Legia powinna wzmocnić swoją formację defensywną?
Jeżeli Legia kiedykolwiek chce trafić do Ligi Mistrzów, to bez wątpienia musi się wzmocnić. Myślę, że w Legii jest niezły początek w budowaniu drużyny i ważna jest jego kontynuacja. Szkoda, żeby kilku zawodników z zespołu odeszło, a przecież dzięki Lidze Europy mogą nabrać większego doświadczenia. Mam nadzieje, że drużyna nie zostanie odsprzedana, a także żeby pozostał trener Jan Urban. Apel jest taki, żeby Legia wzięła przykład z FC Basel. Jest to klub, który ma swoją markę w Europie, ale powolutku, małymi krokami wiele osiągnął. Wszyscy mają szacunek do tego zespołu na rynku europejskim.










