Getafe pokonało 1:0 Sevillę w 32. kolejce La Liga. Prowadzenie zwycięzcom zapewnił Miku.
Pierwsze minuty spotkania należały do graczy Getafe. To oni mieli inicjatywę w grze, często konstruowali akcje pod polem karnym Sevilli. Jednak naprawdę groźną sytuację udało im się stworzyć dopiero w 11. minucie, kiedy to po strzale Sancheza bardzo dobrą interwencją popisał się Varas.

Z czasem mecz robił się coraz bardziej wyrównany. Sevilla kilkukrotnie próbowała zaatakować bramkę rywala, ale bezskutecznie. Gra nie była płynna, akcje często były przerywane faulami czy wybiciem piłki poza boisko.
Przez pół godziny gry właściwie można było zobaczyć tylko jedną dobrą okazję bramkową. Ani jedna, ani druga drużyna nie była nastawiona na atak, gracze bardziej skupili się na defensywie. Dopiero w 34. minucie Varas interweniował po raz kolejny. Zmusił go do tego Casquero, który uderzał po podaniu z rzutu wolnego. Bramkarz Sevilli jednak nie miał problemu z obroną.
Jeszcze pod koniec pierwszej połowy w głowach piłkarzy Getafe zrodziła się chęć stworzenia kilku ofensywnych akcji, ale ich strzały nie mogły zagrozić bramce Sevilli. Pierwsza część spotkania zakończyła się bezbramkowym remisem.
Od początku drugiej połowy na boisku lepiej prezentowała się drużyna Getafe. Zawodnicy tej drużyny próbowali stwarzać zagrożenie pod bramką Sevilli. W 56. minucie po raz kolejny bardzo dobrze obronił Varas, niebezpieczny strzał Parejo nie był w stanie go zaskoczyć.
Po niemalże godzinie gry piłkarze z Sevilli nie potrafili stworzyć sytuacji, która mogłaby przynieść im bramkę. Praktycznie pierwszy strzał oddany przez nich padł w 68. minucie. Uderzenie Renato, po podaniu Caceresa, obronił Ustari.
Wreszcie, w 75. minucie, po błędzie obrońców Sevilli, świetną okazję wykorzystał Miku. Piłkarz, po długim podaniu od Parejo, bez mrugnięcia okiem umieścił piłkę w bramce, dając tym samym prowadzenie drużynie Getafe.
Porażka w tym meczu oznaczała dla Sevilli poważne problemy z kwalifikacją do europejskich rozgrywek. Jednakże styl, jaki prezentowali w tej potyczce, zdecydowanie nie mógł dać im zwycięstwa.
Końcówka spotkania przebiegała spokojnie, bez większych okazji dla jednej czy drugiej strony. Getafe chciało utrzymać wynik, a bezradna Sevilla nie potrafiła zagrozić przeciwnikom. Mecz zakończył się zasłużonym zwycięstwem Getafe.










