Jak podaje oficjalna strona hiszpańskiego klubu, były obrońca Manchesteru United jutro o 16:00 zostanie zaprezentowany na Estadio Mestalla jako nowy trener „Nietoperzy”, będąc tym samym następcą Nuno Espirito Santo.
Nuno odszedł z klubu w niedzielę po porażce 0:1 na wyjeździe z Sevillą. Był to mecz, w którym goście nie oddali ani jednego celnego strzału na bramkę i w dodatku zostali ukarani dwoma czerwonymi kartkami.
Gary Neville przejmie stery zespołu od szóstego grudnia. Nie zasiądzie więc na ławce trenerskiej już w ten weekend w boju z Barceloną (zrobi to jego brat), ale zadebiutuje w Lidze Mistrzów podczas starcia z Lyonem.
Prezydent Valencii, Lay Hoon Chan, tak skomentowała ten ruch w oficjalnym oświadczeniu klubu: – Jesteśmy bardzo szczęśliwi, że udało nam się tak szybko porozumieć z Garym co do warunków naszej współpracy. On gwarantuje najwyższy poziom szkolenia dzięki swojemu doświadczeniu w pracy z reprezentacją Anglii oraz fakt, że sam przez tyle lat występował jako obrońca na tak wysokim poziomie.
A oto jak do sprawy odnosi się jej bohater: – Jestem bardzo zachwycony tym, że dostałem szansę w tak dużym klubie. Nie mogę się doczekać pracy z tą grupą utalentowanych piłkarzy i ekscytuję się na myśl o nadchodzącym wyzwaniu.
W całej historii są jednak ciekawe wątki. Neville po zakończeniu kariery piłkarskiej mocno się angażował (razem z innymi eksgraczami „Czerwonych Diabłów”) w Salford City, którym wspólnie kierowali. Udziałowcem tego zespołu jakiś czas temu został… obecny właściciel „Nietoperzy”, Peter Lim. I to połączenie okazało się kluczowe dla dziś ogłoszonej decyzji.
Co z jego dotychczasowymi obowiązkami? Od czasu zakończenia kariery piłkarskiej był przecież bardzo aktywny i do tej pory łączył rolę trenera (asystent selekcjonera kadry Anglii, Roya Hodgsona) z jednoczesną pracą jako ekspert oraz komentator w Sky Sports oraz felietonista „The Daily Telegraph”.












