Kandydatów do zostania najlepszym piłkarzem zakończonego mundialu było wielu. Nikt się jednak na pewno nie spodziewał (a przynajmniej przed turniejem), że złotą piłkę XIX mistrzostw świata zdobędzie as Atletico Madryt, Diego Forlán. Dobra gra „Cachavacha” spotkała się z uznaniem redakcji iGol.pl, która wybrała go najlepszym zawodnikiem rozgrywek.
W myśl – jak się później okazało – feralnej reklamy Nike „Write the future” spora część kibiców futbolu przyznałaby, że bohaterem minionych XIX mistrzostw świata zostanie ktoś z zaprezentowanego grona: Drogba, Cannavaro, Rooney, Ribery, Robinho (gdyż na potrzeby Brazylii takowy spot stworzono) oraz Ronaldo. Pomówmy jednak o niedawnej przeszłości, ponieważ była ona zgoła inna, a żaden z uznanych celebrities nie zapisał się złotymi zgłoskami w historii futbolu. Ba, nawet grający epizodyczną rolę Federer odpadł w ćwierćfinale Wimbledonu.

Abstrahując jednak od reklamy i tak zwanej „klątwy”, znalazło się na mundialu także i kilku graczy, którzy z powodzeniem stworzyli sobie przyszłość. To piłkarze, którzy mają jeszcze przed sobą najświetniejsze etapy kariery, jak choćby Özil czy Müller. Jednak nie tylko oni zawładnęli pierwszym afrykańskim mundialem. Drugą młodość przeżyli między innymi Casillas, Puyol i lider „La Celeste” – Diego Forlán. Urugwajczyk zgarnął nagrodę dla najlepszego piłkarza mundialu, co spotkało się z szerokim uznaniem zarówno wśród krytyków, jak i wśród redakcji iGola. To właśnie jemu zostaje poświęcony niniejszy artykuł.
„Cachavacha” może mówić nie tylko o udanym mundialu, lecz o całym sezonie klubowym. Napastnik madryckiego Atletico strzelił 18 bramek w samej lidze, siedem dorzucił też, grając na arenie europejskiej. Dodając inne rozgrywki, w sumie piłkarz trafił do bramki rywala 30 razy. Napastnik zwykł strzelać gole w najważniejszych, kluczowych momentach, do czego zresztą przyzwyczaił kibiców „Czerwonych Diabłów”. Owszem, młody Forlán miał problemy z przebiciem się w Manchesterze, lecz nie wyrobił sobie ostatecznie takiej złej opinii, choć takie wpadki, jak ta, na pewno nie poprawiały mu humoru. Wracając jednak do meritum – 31-latek został bohaterem „Rojiblancos” w rozgrywkach Ligi Europejskiej. Nie sposób opisać całego przebiegu fazy grupowej, jak i pucharowej, lecz warto wspomnieć o samym półfinale i finale. W boju o przejście do ostatniej konfrontacji podopieczni Floresa zmierzyli się z Liverpoolem. W starciu kluczową rolę odegrał właśnie Forlán, który strzelił w pierwszym meczu zwycięskiego gola na 1:0, a w rewanżu zaś, w dogrywce, był autorem trafienia, które dało awans Atletico dzięki bramkom strzelonym na wyjeździe. W samym finale popularny Diego zdobył dwa gole, które pozwoliły odprawić Fulham 2:1. Napastnik został bohaterem rozgrywek. Tyle jednak tytułem wstępu, gdyż artykuł ma być dotyczyć występów Forlána podczas tegorocznego mundialu.












