Zespół ze Świnoujścia zaledwie zremisował na wyjeździe z Bogdanką, ale mimo wszystko awansował na drugą lokatę w tabeli oznaczającą awans do T-Mobile Ekstraklasy. Będąc na trzecim miejscu, Zawisza ma jednak tyle samo punktów co Flota, a czwarta Cracovia traci do niej tylko oczko.

Mecz rozpoczął się od dobrych okazji do zdobycia bramek, ale ani Olszar, ani Renusz nie zdołali pokonać bramkarzy rywala. W 31. minucie gospodarze mieli znakomitą szansę, aby wyjść na prowadzenie, lecz strzał Benkowskiego w świetnym stylu obronił Kasprzik. Po chwili bliski sukcesu był Tomasz Nowak, ale i jemu nie udało się pokonać byłego piłkarza Lecha Poznań.
Druga połowa rozpoczęła się znakomicie dla gospodarzy, który już po pięciu minutach wyszli na prowadzenie. Renusz mocno wstrzelił piłkę, a interweniujący Michał Stasiak pechowo pokonał swojego bramkarza. Radość miejscowych nie trwała jednak zbyt długo, bo już po sześciu minutach Bartłomiej Niedziela doprowadził do remisu. Chwilę później to goście mogli wyjść na prowadzenie, ale strzał Aleksandra nieznacznie minął słupek bramki strzeżonej przez byłego piłkarza Floty, Sergiusza Prusaka. Do końca meczu wynik nie uległ zmian i pojedynek zakończył się podziałem punktów.
Oznacza to, że Flota awansowała na drugą lokatę tabeli, ale jej przewaga na goniącymi ją ekipami jest bardzo niewielka i walka o awans z pewnością będzie jeszcze ciekawa.











