Już dziś o godzinie 16:30 czeka nas wspaniałe widowisko w Świnoujściu, gdzie tamtejsza Flota spotka się z Podbeskidziem Bielsko-Biała. Zwycięstwo znacznie przybliży „Wyspiarzy” do miejsca premiowanego awansem, z kolei triumf Podbeskidzia chyba definitywnie przesądzi o awansie tej drużyny do Ekstraklasy.
Ten mecz jest wyjątkowy pod wieloma względami. Przede wszystkim Podbeskidzie to drużyna, która grała jak równy z różnym z Lechem Poznań w Pucharze Polski, a wcześniej wyeliminowała w tych rozgrywkach Wisłę Kraków, więc wszyscy się spodziewają, że to właśnie bielszczanie w przyszłym sezonie zagrają w Ekstraklasie. To może się okazać znacznie trudniejsze niż się wydaje, bo w tabeli za plecami bielszczan czai się właśnie Flota. Zespół z województwa zachodniopomorskiego jest w znakomitej dyspozycji. Po wstrząsie, jakim była porażka z Dolcanem Ząbki, były już tylko zwycięstwa i to nie z byle kim, bo triumfy nad Piastem Gliwice, Wartą Poznań i Bogdanką Łęczna muszą budzić respekt. Poza tym Flota to już nie tylko Charles Nwaogu, w ostatnich meczach w strzelaniu bramek wyręczają go partnerzy, a ciężar gry coraz odważniej biorą na siebie pomocnicy. Nie wystarczy więc tylko odciąć od podań bramkostrzelnego Nigeryjczyka, trzeba zagrać naprawdę uważnie w obronie i zaangażować w poczynania defensywne również przednie formacje.

Atutem Floty może być zmęczenie „Górali”, bo przecież półfinałowy mecz Pucharu Polski pomiędzy Podbeskidziem i Lechem Poznań odbył się zaledwie trzy dni temu. To spotkanie było szalenie wyczerpujące, zarówno pod względem fizycznym, jak i psychicznym, bo przecież bielszczanie zaprzepaścili ogromną szansę i roztrwonili dwubramkową przewagę. Jednak trener Kasperczyk zapowiadał, że głównym celem jest awans do Ekstraklasy, a Puchar Polski jest jedynie dodatkiem i rzeczywiście w meczu z „Kolejorzem” oszczędził kilku zawodników na pojedynek z „Wyspiarzami”.
Bielszczanie zagrają w najsilniejszym składzie. Nikt nie pauzuje za kartki, nie ma też problemu z kontuzjami, bo Marek Sokołowski wrócił już do zdrowia i nawet zagrał w ostatniej kolejce z KSZO Ostrowiec. Flota natomiast będzie osłabiona brakiem pauzującego za nadmiar żółtych kartek Radosława Pruchnika
Stowarzyszenie kibiców Floty przed meczem z Podbeskidziem przeprowadziło akcję promującą spotkanie, więc możemy być niemal pewni, że stadion będzie zapełniony niemal do ostatniego miejsca. Kibice rozdali na ulicach swojego miasta 400 ulotek z zaproszeniem na mecz, poinformowali, że w trakcie spotkania będą rozdawane darmowe naklejki, tzw. „vlepki” oraz apelowali o pojawienie się z szalikami i koszulkami w barwach klubu, żeby jak najbardziej rozgrzać atmosferę na stadionie. Przed nami więc wspaniałe I-ligowe emocje, pewnie godne Ekstraklasy i rozstrzygające, która z tych dwóch drużyn będzie mogła myśleć o rywalizacji z najsilniejszymi polskimi klubami w przyszłym sezonie.











