Napastnik Atletico Madryt zgadza się z opiniami wielu ekspertów i przyznaje, że liga hiszpańska jest wyścigiem pomiędzy Realem Madryt i Barceloną.
Falcao dołączył do ekipy Atletico przed obecnym sezonem. Zdobył dla „Los Colchoneros” już 20 bramek, a mimo to jego klub nadal nie jest w stanie konkurować z dwójką najlepszych ekip w lidze hiszpańskiej.

– Barcelona i Real Madryt zbudowały drużyny, które są dużo mocniejsze od innych i z którymi nie da się rywalizować. Jeśli chodzi o siłę ekonomiczną, różnica jest ogromna, a obydwa kluby posiadają fantastycznych piłkarzy – skomentował reprezentant Kolumbii.
– Ale w lidze nie rozchodzi się tylko o to, by być mistrzem. Niektóre drużyny walczą o grę w Europie, inne o to, aby nie spaść niżej. Każdy klub rozgrywa swoją własną ligę i to sprawia, że rozgrywki są bardzo atrakcyjne – wyznał.
Napastnik Atletico nie chciał za bardzo komentować plotek łączących jego osobę z transferem do Premier League. Kolumbijczyk przyznaje, że nie ma w zwyczaju wybiegać w przyszłość.
– Media informowały, że interesują się mną Manchester City i Chelsea Londyn, ale ja nie słucham takich informacji. Wiem, że jestem w klubie rozpoznawalnym na całym świecie i jeśli będę prezentował się z dobrej strony, to ściągnę na siebie uwagę. Przyjście do Atletico było wielkim krokiem w mojej karierze. Uwierzono we mnie i chcę udowodnić sobie, że jestem w stanie konkurować w takiej lidze jak ta.











