Pomocnik FC Barcelona po raz kolejny wyraził radość z powrotu do Katalonii i stwierdził, że po raz pierwszy od lat znów czerpie prawdziwą radość z grania w piłkę.

– Ostatni raz z takim zaangażowaniem trenowałem, gdy miałem szesnaście lat. Od jakiegoś czasu czułem potrzebę zmian. Teraz mam wrażenie, że moja kariera zaczyna się na nowo – przyznał Cesc. – W Arsenalu nie czułem prawdziwej radości z grania w piłkę. Dawałem z siebie wszystko, starałem się sprawić, by drużyna prezentowała się lepiej, ale nie widziałem rezultatów swojej pracy. Opuszczenie Londynu było trudną decyzją, jedną z najtrudniejszych w moim życiu, lecz ostatecznie wizja spełnienia marzenia i gry w Barcelonie przeważyła. Wiele razy rozmawiałem z trenerem, to było skomplikowane.
– Nie chcę nigdy grać w innej drużynie niż Barcelona albo Arsenal. Chciałbym zostać jak najdłużej na Camp Nou i może kiedyś jeszcze wrócić do Londynu. W życiu nigdy nie można być czegoś pewnym. Jeśli nadarzy się okazja, chętnie wrócę na Emirates Stadium – zakończył.











