W najbliższą sobotę w Lizbonie miejscowa Benfica zmierzy się w przedsezonowym meczu z Arsenalem Londyn. Fani talentu Cesca Fabregasa na próżno będą szukali go na murawie, ponieważ ten został w Londynie.

Serial pod tytułem „Transfer Fabregasa do Barcelony” zdaje się zmierzać ku końcowi. Łączony od wielu miesięcy z klubem z Katalonii pomocnik nie wsiadł wraz z kolegami do samolotu zmierzającego do Lizbony.
Co prawda, zawodnik widziany był na lotnisku, jednak pożegnał tylko kolegów szerokim uśmiechem. Wiele wskazuje na to, że jeszcze tego lata wychowanek Barcelony trafi do swojego rodzimego klubu.
Jedyną przeszkodą jest kwota odstępnego, jaką zapłacić będzie musiał zwycięzca Ligi Mistrzów z sezonu 2010/2011. Mówi się o kwocie sięgającej 27 mln funtów.
„Kanonierzy” są przygotowani na odejście piłkarza, o czym świadczą oficjalne zdjęcia drużyny. Na jednym Fabregas, co prawda, jest, ale na drugim kapitana Arsenalu dostrzec nie sposób.











