Wczorajsze spotkanie Ligi Mistrzyń pomiędzy Barceloną Femení a HB Køge zakończyło się efektownym zwycięstwem podopiecznych Pere Romeu. Katalonki rozgromiły rywalki aż 8:0, a jedną z bramek zdobyła Ewa Pajor, która zanotowała również asystę.
FC Barcelona Femení potwierdziła swoją wysoką formę, odnosząc kolejne efektowne zwycięstwo w Lidze Mistrzyń. Tym razem podopieczne Pere Romeu nie dały żadnych szans duńskiemu HB Køge, wygrywając aż 8:0. Katalonki od początku spotkania narzuciły rywalkom własne tempo i zdecydowanie dominowały na boisku. Ich przewaga była widoczna zarówno w ofensywie, jak i w organizacji gry, a duński zespół miał ogromne problemy z powstrzymaniem ataków Barcelony.
Jedną z głównych bohaterek spotkania była Ewa Pajor. Reprezentantka Polski zdobyła bramkę jeszcze przed przerwą, a w drugiej połowie dołożyła również asystę. Napastniczka po raz kolejny udowodniła, jak ważną postacią jest w ofensywie katalońskiej drużyny.
Genialny występ Ewy Pajor
Od pierwszych minut piłkarki Barcelony przejęły inicjatywę, co nie było żadnym zaskoczeniem. Na pierwszego gola nie trzeba było długo czekać. Już w 12. minucie wynik spotkania otworzyła Caroline Graham Hansen. W 33. minucie na listę strzelczyń wpisała się Polka, która doskonale odnalazła się w polu karnym rywalek po prostopadłym podaniu od Clàudii Piny. Polka ruszyła do piłki, wyprzedziła defensorki HB Køge i znalazła się w sytuacji sam na sam z bramkarką. Napastniczka Barcelony zachowała zimną krew i precyzyjnym uderzeniem posłała piłkę między nogami golkiperki, podwyższając prowadzenie katalońskiego zespołu na 2:0. Było to kolejne potwierdzenie świetnego wyczucia sytuacji i skuteczności reprezentantki Polski pod bramką przeciwniczek.
Po przerwie Barcelona kontynuowała ofensywną grę, nie dając rywalkom chwili wytchnienia. Katalonki regularnie przedostawały się pod pole karne HB Køge i konsekwentnie powiększały swoją przewagę. Kolejne bramki zdobywały Esmee Brugts, Patri Guijarro i Clara Serrajordi. Na listę strzelczyń wpisała się również Clàudia Pina, która dwukrotnie pokonała bramkarkę duńskiego zespołu, kompletując dublet.
Swoje trafienie dołożyła także Kika Nazareth, która wykorzystała podanie Ewy Pajor. Polka ponownie pokazała się więc z dobrej strony, kończąc spotkanie nie tylko z bramką, ale również asystą na koncie.
Barcelona potwierdziła swoją znakomitą dyspozycję, odnosząc trzecie zwycięstwo w fazie ligowej Ligi Mistrzyń i umacniając się na pozycji lidera rozgrywek. Dla Ewy Pajor był to szczególnie udany wieczór. Polka zdobyła swoją 48. bramkę w historii występów w Lidze Mistrzyń, a czwartą w obecnej edycji.










