Tatarusanu, Berisha, Kozacik, Babacan – Euro bramkarzami (nie) stoi


Dlaczego wielu bramkarzy chciałoby jak najszybciej zapomnieć o pierwszej fazie mistrzostw?

15 czerwca 2016 Tatarusanu, Berisha, Kozacik, Babacan – Euro bramkarzami (nie) stoi

Bramkarz – często mówi się o nim, że to ostatnia instancja i nadzieja na to, że gol nie padnie. Podczas Euro oglądaliśmy z jednej strony kapitalne interwencje m.in. Manuela Neuera, Thibauta Courtoisa czy Petra Cecha, z drugiej klopsy, których w pierwszej kolejce namnożyło się sporo.


Udostępnij na Udostępnij na

Już w meczu otwarcia błąd przy bramce Oliviera Giroud popełnił Ciprian Tatarusanu, w meczu Albania – Szwajcaria nie popisał się Etrit Berisha, Garethowi Bale’owi  bardzo sprawę ułatwił Matus Kozacik, a w spotkaniu Turcja – Chorwacja dużo lepiej po uderzeniu Modricia mógł się zachować Volkan Babacan. To są niektóre przykłady pomyłek bramkarskich podczas pierwszej kolejki Euro, a gdyby jeszcze mocniej zagłębić się w poszczególne mecze, na pewno znaleźlibyśmy kilka kolejnych sytuacji, w których golkiperzy mogli zrobić znacznie więcej.

Jakie mogą być powody, dla których o pierwszej kolejce kilku bramkarzy chciałoby jak najszybciej zapomnieć? Wydaje się, że część nieudanych interwencji wynika z pewnego trendu, który obserwuję na turnieju. Gros bramek pada po indywidualnych błędach poszczególnych obrońców, rzadziej po błędach całej formacji. W tym przypadku bramkarze chcą niejako naprawić błąd kolegów i często ryzykują bardzo dużo, wychodząc wysoko nawet na szósty czy siódmy metr. Nie zawsze okazuje się to trafioną decyzją, czego dowodem mogą być „puste przeloty” Tatarusanu i Berishy.

https://www.youtube.com/watch?v=b7PR2ea-c9o

Śmiertelnie niebezpieczne są też we Francji rzuty wolne. W przynajmniej dwóch przypadkach golkiperzy mogli uniknąć bramek i oba zdarzenia miały miejsce w drugim dniu mistrzostw. Najpierw Matus Kozacik zbyt późno zareagował i nie zdołał odbić uderzenia Garetha Bale’a. Oglądając powtórkę tej bramki, wydaje się jednak, że Słowak przede wszystkim źle ustawił się na linii bramkowej. Z kolei później w Marsylii głównym powodem, który sprawił, że Eric Dier strzelił piękną bramkę, był przede wszystkim źle ustawiony mur przez Igora Akinfiejewa. W niedzielę natomiast spóźniony, i chyba również lekko zasłonięty przez obrońców, był Volkan Babacan, który nie zdążył do kopniętej przez Modricia z dystansu piłki.

Analizując tych, którzy do tej pory zapisali się na kartach Euro negatywnie, można zauważyć, że błędy dotyczą przede wszystkim tych, którzy albo mają dosyć skromne bilanse reprezentacyjne, albo dopiero debiutują na wielkiej imprezie. Część z nich prędzej czy później musiała zapłacić frycowe i również błędy można wytłumaczyć niezbyt wysokim doświadczeniem, które poszczególni bramkarze dopiero zdobywają. Jedno jest jednak pewne. Duży odsetek kibiców może, jak do tej pory, kojarzyć Euro nie ze spektakularnymi meczami, ale ze spektakularnymi błędami bramkarzy.

Dodaj komentarz

Zapraszamy do kulturalnej dyskusji.

Najnowsze
Newsletter piłkarski