Chociaż były ku temu przesłanki, to trzeba przyznać, że może to być pewnego rodzaju zaskoczenie. Erik Exposito po 14 kolejkach jest liderem klasyfikacji strzelców, a Śląsk dzięki jego bramkom realnie liczy się w walce o europejskie puchary. Hiszpan z całą pewnością zalicza najlepszy sezon, odkąd jest w Polsce, a może nawet w całej karierze.
Czy można już więc zadać sobie pytanie, czy Exposito jest najlepszym napastnikiem w lidze? Z pewnością są przesłanki, aby zacząć wysnuwać takie wnioski, lecz trudniejszym zadaniem jest próba udowodnienia tego.
Niemrawy początek Exposito w Śląsku
Wrocławianie po zakończeniu sezonu 2018/2019 potrzebowali nowego napastnika po tym, gdy zarówno Arkadiusz Piech, jak i Marcin Robak opuścili drużynę. Zdecydowali się postawić na Exposito, który miewał wcześniej epizody w La Liga (11 występów i jedna bramka), a następnie wypożyczony był do drugoligowej Cordoby. Nie udało mu się jednakże zawojować zaplecza hiszpańskiej ekstraklasy, bowiem w dziesięciu spotkaniach we wszystkich rozgrywkach nie zdobył ani jednej bramki.
Pomocną dłoń podał mu Śląsk Wrocław. – W poszukiwaniach napastnika kluczowe było dla nas to, aby swoim stylem gry pasował do systemu preferowanego przez trenera Vitezslava Lavičkę. W Eriku drzemie bardzo duży potencjał, dlatego też głęboko wierzymy, że będzie dla nas wartościowym zawodnikiem – mówił wówczas Dariusz Sztylka, dyrektor sportowy „Wojskowych”.
Początki Hiszpana w Polsce nie były usłane różami. Zawodziły przede wszystkim jego liczby. Strzelił co prawda swoją premierową bramkę już w drugiej kolece sezonu 2019/2020 z Piastem Gliwice, lecz na następny jego przebłysk trzeba było czekać aż siedem kolejek. Wtedy to zaskarbił sobie sympatię kibiców, strzelając trzy bramki odwiecznemu rywalowi, Zagłębiu Lubin, w pamiętnych derbach zakończonych wynikiem 4:4. Ostatecznie jego licznik w premierowym sezonie w barwach Śląska zatrzymał się na ośmiu trafieniach oraz czterech asystach. Co ciekawe, Exposito wpisywał się na listę strzelców wyłącznie na Stadionie Wrocław.

Aklimatyzacja kluczem do sukcesu?
Sezon 2020/2021 był w wykonaniu Hiszpana łudząco podobny do poprzedniego. Exposito trafiał do siatki, lecz bardzo nieregularnie. W 6. kolejce zanotował dwa trafienia w meczu z Cracovią, by przypomnieć o sobie osiem kolejek później, ponownie w meczu z Zagłębiem. Spotkanie z „Miedziowymi” pomogło mu również przełamać swoją zaskakującą niemoc na wyjazdach. Odnotować należy również to, że jesień była dla niego znacznie lepsza niż wiosna. Przed przerwą zimową miał trzy trafienia, a po niej sześć.
Ostatecznie Hiszpan, poprzez brak regularności oraz słabą jesień, przebił swój dorobek strzelecki o zaledwie jedną bramkę. Dobra końcówka sezonu sprawiła jednakże, że napastnikiem zaczęły interesować się zagraniczne kluby. Można było usłyszeć o zainteresowaniu z takich państw jak Cypr czy Grecja, lecz ostatecznie Exposito w sierpniu przedłużył kontrakt z „Wojskowymi” do 2024 roku. Jak sam przy składaniu podpisu, we Wrocławiu czuje się wyjątkowo dobrze:











