Ekstraklasa pod pressingiem


8 października 2012 Ekstraklasa pod pressingiem

Od teraz co tydzień będziemy dla Was publikować podsumowanie kolejki T-Mobile Ekstraklasy. Teksty, jak liga, nie zawsze będą poważne. Miłej lektury!


Udostępnij na Udostępnij na

Ruch – Bełchatów

Gratulacje dla Arka Piecha i Macieja Jankowskiego, bo wiele wskazuje na to, że obaj wrócili na właściwe tory. To dobrze dla Ruchu, dla nich i dla polskiej piłki.

Jak już jesteśmy w gratulacyjnych klimatach, to Jacek Zieliński też zasłużył na uścisk naszej dłoni i brawa kibiców „Niebieskich”, bo zaliczył bardzo dobry start w Ruchu.

O pechu może mówić Sawala, którego atomowy strzał trafił tylko w słupek. Jakby wpadło, to mocny kandydat do bramki sezonu. (Kiedy to pisaliśmy, nie wiedzieliśmy, że w tej kolejce tych ładnych goli będzie kilka).

Bramka dla Bełchatowa na 1:1 – kabaret.

Joe Hart pewnie robi w gacie, bo Piech jest w formie.

Legia – Wisła

Takie polskie Gran Derbi. Przynajmniej w teorii. W praktyce niezłe pierwsze 45 minut. Drugie znacznie gorsze, ale do obejrzenia.

Piłka, którą został rozegrany mecz
Piłka, którą został rozegrany mecz (fot. Mikołaj Olszewski / iGol.pl)

Kapitalna bramka Garguły. Okazuje się, że ten zawodnik potrafi jeszcze kopnąć stojącą piłkę, robiąc dwa kroki. Jakby futbolówka się toczyła, a Garguła musiał zrobić, dajmy na to, pięć kroków, to powątpiewamy w to, że strzeliłby bramkę.

Legia szybko doprowadziła do remisu za sprawą gola Jacykowa Koseckiego, który mocno uderzył z pierwszej piłki. Później młody „Kosa” dołożył jeszcze jedną bramkę, co tylko utwierdza nas w przekonaniu, że na boisku radzi sobie znacznej lepiej niż przed lustrem podczas dobierania stroju.

Przy drugiej bramce dla Legii fajnie zachował się Janusz Gol, który ładnie odegrał piłkę do Koseckiego.

Gospodarze w pełni zasłużyli na zwycięstwo, ale trzeba powiedzieć, że Wisła rozegrała najlepszy mecz od niepamiętnych czasów. Ewidentnie piłkarze krakowskiego klubu nie lubili Probierza.

Kulawik musi iść do stylisty. Niech idą z Koseckim, w pakiecie może będzie taniej.

Korona – Zagłębie

Zagłębie znów zebrało oklep. W przypadku porażki z Koroną oklep to najlepsze słowo.

Dobry mecz Janoty. Jedyny gość, który w tym spotkaniu w miarę prosto kopał futbolówkę. A jego strzał z wolnego, po którym Korzym dobił piłkę – palce lizać.

Mało można o tym spotkaniu powiedzieć, bo mało się działo. Dlatego jakoś niespecjalnie przeszkadzały nam problemy techniczne, jakie wystąpiły podczas transmisji. Przynajmniej bez wyrzutów sumienia ugotowaliśmy obiad.

Korona nie umie grać na czas. Zamiast wybijać piłkę do boku, na aut, piłkarze z Kielc kopali prosto przed siebie, tak żeby Zagłębie mogło od razu rozpocząć kolejny atak. Tym razem się udało, ale w kolejnym meczu już nie musi.

Podbeskidzie – Górnik

Milik – kozak. Ten chłopak potrafi grać w piłkę. Pierwsza bramka – fantastyczna. Przy drugiej ograł obrońcę w sposób niezwykły, nietuzinkowy i co najważniejsze, skuteczny. Brawo.

W ogóle Górnik Zabrze gra w tym momencie najlepszą piłkę w lidze.

Arkadiusz Milik
Arkadiusz Milik (fot. Rafał Rusek /iGol.pl)

Na miejscu trenera Kasperczyka wyrwalibyśmy sobie włosy z głowy. Ano tak, on jest łysy. Tak czy siak, Podbeskidzie gra fatalnie. Gorzej radzi sobie chyba tylko Bełchatów. Dlatego w następnej kolejce nawet nie próbujcie włączać telewizora ani jakiegokolwiek innego odbiornika w sobotę o 13:30. Derby beznadziei, to nie jest mecz, który chcecie oglądać.

Cezary Olbrycht to nie jest najlepszy komentator C+. Suche żarty, mnóstwo przejęzyczeń (Polonia Bytom w ekstraklasie, Kasperczyk najdłużej pracujący arbiter itd.).

A propos komentatorów C+, to wczoraj twierdzili, że Joe Hart się boi, bo Piech jest w formie. Dziś Joe Hart się boi, bo w formie jest Milik. Jutro Joe Hart chyba zamknie się na własne życzenie w psychiatryku, bo polscy napastnicy są w formie.

Lech – Piast

Lovrencsics wyciął sobie na głowie kwadrat albo rąb, albo coś innego. W każdym razie jest chyba fanem geometrii. Oprócz tego, że lubi ten dział matematyki, to lubi też podawać zewnętrzną częścią stopy. To jest fajne, dopóki nie robi się tego 15 razy w meczu, z czego 14 razy niedokładnie. Po dogłębnej analizie stwierdzamy, że Lovrencsics ma na głowie domek. Taki, jaki dzieci rysują w przedszkolu.

Tomasz Podgórski ma kopyto. Kolejny mecz, w którym kapitan Piasta pokazuje, że umie uderzyć z dystansu. A że oprócz strzałów z dystansu też nieźle gra, to urasta do rangi jednego z lepszych kopaczy w lidze.

Sporo ładnych bramek w tej kolejce: Garguła, Kosecki, Milik, Milik, Cessay.

Drewniak poszedł w ślady Podgórskiego i też ładnie huknął w poprzeczkę. Cóż, panowie, weźcie przykład z Milika – on strzela od poprzeczki do siatki.

Bartosz Ślusarski
Bartosz Ślusarski (fot. Hanna Urbaniak / iGol.pl)

Bartosz Ślusarski strzelił bramkę numer cztery. Napastnik Lecha ewidentnie idzie na rekord i chce zdobyć 11 bramek w sezonie. Oficjalnie ogłaszamy, że jeżeli mu się uda, już nigdy nie będziemy się śmiać z jego nieudanych zagrań. Nigdy. Ale skoro jeszcze nie strzelił, to troszkę pośmiać się możemy. Otóż, Ślusarski nie umie zdobyć dwóch goli w meczu. Z Pogonią spieprzył sytuację sam na sam z bramką, dziś dla odmiany sam na sam z bramkarzem.

Ale brawa dla Ślusarskiego za dystans do siebie. Oto co powiedział po meczu: – Cieszę się, że gol wpadł i że tym razem z nogi. Oczywiście jednak, „Ślusarz” jak to „Ślusarz”, zawsze musi coś zepsuć i drugą sytuację już zmarnowałem. Szacuneczek za zdrowe podejście.

Tak właściwie to już drugi z rzędu dobry mecz w Poznaniu. Poprzednie spotkanie z Pogonią jest mocnym kandydatem na mecz sezonu. Teraz pojedynek z Piastem też wyglądał nieźle i nie możemy oprzeć się wrażeniu, że gliwiczanie przegrali nieco zbyt wysoko.

Przy bramce na 4:0 Wolski przebiegł środkiem boiska, jakby miał do dyspozycji tor tylko dla siebie. Żaden z zawodników gości nie chciał mu przeszkodzić, więc młody się zabrał, biegł, uderzył i strzelił bramkę.

Wiemy, że to oczywista oczywistość, ale napiszemy: passa zwycięstw Piasta Gliwice właśnie się skończyła.

Widzew – Pogoń

Traore, Adam Pazio
Traore, Adam Pazio (fot. Agnieszka Skórowska/iGol.pl)

Stała się rzecz nieunikniona, czyli Widzew zaczął przegrywać. Nie zmienia to faktu, że drużyna Radosława Mroczkowskiego jest bliska zrealizowania swojego celu na ten sezon – utrzymania. Obstawiamy, że brakuje jej jeszcze tak z 17 punktów.

Skąd w ekstraklasowym klubie wziął się taki typ jak Banasiak? Właściwie to chyba lepiej, że dostał czerwoną kartkę, bo na boisku bardziej przeszkadzał, niż pomagał.

Pogoń zagrała kolejne przyzwoite zawody w tym sezonie. Na szczególne pochwały zasłużył Aka, który coraz śmielej radzi sobie na boiskach T-Mobile Ekstraklasy.

Maciej Mielcarz rozegrał najsłabszy mecz od półtora roku.

Ciekawa sytuacja miała miejsce w 93. minucie, kiedy to doszło do sprzeczki pomiędzy Janukiewiczem a Kolendowiczem. My na miejscu Kolendowicza nie pyskowalibyśmy Janukiewiczowi, bo ten do ułomków nie należy. Jak już przy bramkarzu Pogoni jesteśmy, to anegdotka.

Po słynnym już wywiadzie, którego udzielił po meczu z Olimpią Elbląg, sporo osób w klubie miało do niego pretensje o to, co powiedział. Zarząd klubu chciał usunąć feralną rozmowę i ukarać niesfornego piłkarza, a koledzy z zespołu też mu podobno dogryzali. Jaka była reakcja Janukiewicza, kiedy dziennikarz zapytał go, czy ma usunąć wywiad? – Nie usuwaj tego. Wali mnie to, co oni mówią. Ja powiedziałem, co myślę, i nie mam zamiaru nic zmieniać.

To świetnie pokazuje, jak mocną ma pozycję w klubie Janukiewicz i jak silny ma charakter.

Śląsk – Polonia

Po pierwszych dziesięciu minutach myśleliśmy, że będziemy świadkami meczu sezonu, jednak później swoją głupotę pokazał Kokoszka, który chciał urwać nogę Ćwielongowi.

Zanim jednak zawodnik Polonii wyleciał z boiska, to padły dwie bramki. Pierwsza dla „Czarnych Koszul” po kapitalnej akcji i jeszcze lepszym zwodzie na zamach Wszołka. W ogóle Wszołek to jest gość, który w parze z Teodorczykiem potrafi rozmontować każdą defensywę w naszej lidze.

Poloniści jeszcze nie skończyli celebrować gola na 1:0, a już było po jeden. Za komentarz do tej bramki posłuży nam parafraza z filmu „Chłopaki nie płaczą” – prezesa oszukasz, kibiców oszukasz, kolegów z zespołu oszukasz, ale życia nie oszukasz, dlatego zrozum, Mariusz, że nie nadajesz się do bronienia, możesz zacząć produkować sedesy.

Waldek Sobota nie dość, że ma gaz, to jeszcze potrafi ładnie uderzyć. Kolejna piękna bramka w tej kolejce.

Mecz całkiem niezły, ale cały czas się zastanawiamy, co by było, gdyby Kokoszka nie był głupi. Bo Polonia nie musiała tego spotkania przegrać.

Jagiellonia Lechia

Nie wiemy, co robili obrońcy Jagiellonii Białystok przy bramce Machaja na 1:0 dla Lechii. Jakim cudem na poziomie ekstraklasy czterech obrońców zbiegło do gracza, który miał piłkę przy nodze, i zostawiło całe lewe skrzydło wolne? Nie wiemy. Wiemy za to, że Machaj miał – tak na oko – 30 minut na wykończenie akcji, więc bez problemu to zrobił.

Czasami się zastanawiamy, czy to Dzalamidze nie rozumie kolegów, czy koledzy jego? Bliższa nam jest opcja numer dwa.

Jagiellonia kiedyś była drużyną, która przegrywała wszystko na wyjeździe, ale u siebie z kolei goliła każdego niemiłosiernie. Obecnie przegrywa wszystko.

Lechia Gdańsk wygrała już drugi mecz z rzędu. Takich wyników nie widzieli tam od 1979 roku.

Traore jak nie stoi na rękach, to całkiem nieźle gra w piłkę. Bardzo dobra asysta przy bramce na 2:0.

Dni Tomasza Hajty w Białymstoku już chyba są policzone.

Podpressingiem.wordpress.com

Komentarze
~Hogg (gość) - 9 lat temu

Lubie artykuły na stronie igol bo są fajne ale ten
jest tragiczny wymienię wam kilka powodów
1.Joe hart pewnie robi w gacie bo piech jest w formie
gdzie tu sens nawet jak by piech strzelił 100 goli w
sezonie to i tak joe hart jest na tyle dobry że da
radę niech lepiej się bójcie co rooney będzie z
nami robił .
2.Kulawik musi iść do stylisty niech idzie z
koseckim bo będzie taniej gdzie jest sens.
3.Ktoś tu nie lubi harta niech idzie do
psychiatryków bo polacy mu namieszają.
4.Jak nie to umie bronić to niech sprzedaje sedesy
bez komentarza . i wiele wiele innych

Odpowiedz
~LUZAK (gość) - 9 lat temu

wbij na luz więcej życia i szalenstwa

Odpowiedz
~ironia zią (gość) - 9 lat temu

@ Hogg
Przeczytałem punkt pierwszy Twojego posta i
stwierdzam, że albo nie umiesz czytać ze
zrozumieniem, albo nie wiesz co to ironia. Przecież
wiadomo, że Hart się Piecha nie boi.
Czytam dalej i oczom nie wierzę. Gdzie sens? Jak
pójdą razem, to w pakiecie taniej. Wytłumaczę Ci
to na przykładzie promocji w markecie. 2 soki w
pakiecie kosztują 5 zł. Jeden sok, solo, 3 zł.
Łapiesz?
No i z sedasami, obejrzyj film, zrozum porównanie, a
potem się wypowiedz.

pozdro 600

Odpowiedz
~blue (gość) - 9 lat temu

dobry artykul z jajem wiec musi sie podobac oby
czesciej takie byly pisane pozdrawiam redakcjie

Odpowiedz
~elkun (gość) - 9 lat temu

oby więcej takich artykułów a co do @Hogg
pozwolisz że zostawię bez komentarza ... hahahaha

Odpowiedz
Dodaj komentarz

Zapraszamy do kulturalnej dyskusji.

Najnowsze