Mam nadzieję, że dzisiejszy mecz o Superpuchar Europy wszyscy kibice zapamiętają na długo, a piłkarze Realu Madryt i Sewilli dostarczą nam niezwykłych emocji i zapewnią wielkie widowisko. Zanim jednak większość z nas zasiądzie przed telewizorami, przypomnijmy sobie dotychczasowe, najlepsze mecze pomiędzy zwycięzcami Ligi Mistrzów i Ligi Europy. Oto 5 z nich:
Bayern Monachium vs Chelsea Londyn 2:2, karne 5:4, 30.08.2013 r.
Myślę, że prawie każdy pamięta zeszłoroczny pojedynek między tymi drużynami. Drużyna Jose Mourinho już witała się z gąską, a „The Special One” miał zdobyć pierwsze trofeum po powrocie do swojego królestwa. Chelsea w dogrywce prowadziła 2:1, ale dosłownie w ostatnich sekundach meczu bramkę na wagę remisu strzelił Javi Martinez, doprowadzając do karnych, w których ekipa „The Blues” przegrała w piątej serii „jedenastek”. Kolejnym smaczkiem tego meczu była ponowna konfrontacja Pepa Guaradioli z Jose Mourinho.
Chelsea Londyn vs Atletico Madryt 1:4, 31.08.2012 r.
Ostatni superpuchar, który odbył się na stadionie w Monako. Klub ze stolicy Anglii został kompletnie rozbity przez zawodników Diego Simeone. W pamiętnym meczu klasycznym hat-trickiem popisał się Radamel Falcao, a honorową bramkę dla „The Blues” zdobył Gary Cahill.
AC Milan vs Sewilla FC 3:1, 31.08.2007r.
Mecz zakończył się wygraną „Rossonerich”, aczkolwiek po pierwszej połowie wcale się na to nie zapowiadało. Jako pierwsi strzelili piłkarze z Andaluzji, a dokładniej Renato, po dośrodkowaniu z rzutu rożnego. W drugiej połowie piłkarze z Mediolanu całkowicie rozbili zespół z Sewilli, a strzelanie rozpoczął niezawodny Philippo Inzaghi – obecny trener AC Milan. Pozostałe dwie bramki dołożyli kolejno Marek Jankulovski i Kaka. Co ciekawe, drużynę Milanu prowadził wówczas Carlo Ancelotti, który dziś jako trener Realu Madryt będzie miał okazję znów pobić drużynę Sewilli.
Liverpool FC vs Bayern Monachium 3:2, 24.08.2001r.
Drużyna „The Reds” zdobyła to trofeum w dobrym stylu. Od samego początku piłkarze z miasta Beatlesów nadawali ton grze, systematycznie atakując bramkę strzeżoną przez Olivera Kahna. Podopieczni francuskiego trenera Gerarda Houlliera w 46 minut zdobyli trzy bramki (Rise, Heskey, Owen) i wydawało się, że pewnie zdobędą puchar. Utracony gol jednak poderwał piłkarzy z Monachium do bardziej zdecydowanej gry. W 82. minucie, po bramkach Hasana Salihamidzicia i Carstena Janckera, Bayern, niegrający w najsilniejszym składzie, zniwelował przewagę rywali do jednej bramki. Drużyna niemiecka atakowała do końca spotkania, próby zdobycia bramki podejmował się nawet bramkarz Kahn – na wyrównanie Bayernowi nie starczyło jednak czasu i sił. Co ciekawe, było to piąte pucharowe trofeum piłkarzy z Liverpoolu zdobyte w ciągu sześciu miesięcy. „The Reds” ponadto sięgnęli w tym czasie po Puchar UEFA, Puchar Anglii, Puchar Ligi Angielskiej i Tarczę Dobroczynności.











