W turnieju zorganizowanym z okazji 100-lecia Feyenoordu Rotterdam zwyciężył Tottenham Hotspur. Zespół z Londynu pokonał Celtic Glasgow 2:0, a także Borussię Dortmund 3:1, co dało mu końcową wygraną.
Stawkę zespołów uzupełniał gospodarz Feyenoord Rotterdam, który jednak nie pokazał się z dobrej strony przegrywając oba swoje spotkania. W pierwszym dniu rywalizacji Kameraden podejmowali Borussię. Mecz stał na dobrym poziomie, a żaden z zespołów nie miał zdecydowanej przewagi. Już na początku spotkania bramkę zdobył Jakub Błaszczykowski, który był najlepszym piłkarzem w szeregach Borussii. Błaszczykowski oprócz zdobytej bramki pokazał się z dobrej strony swoją walecznością i częstymi akcjami ofensywnymi, do których przyzwyczaił nas grając w Wiśle Kraków, czy w barwach reprezentacji Polski. Tuż przed przerwą do wyrównania doprowadził Georginio Wijnaldum, który popisał się strzałem zza pola karnego rywali. W drugiej połowie obraz gry nie uległ zmianie, a trenerzy obu drużyn zdecydowali się na kilka zmian. Na boisku pojawił się m.in. Nuri Sahin, który w ubiegłym sezonie występował w Feyenoordzie, do którego wypożyczony był właśnie z Dortmundu. To właśnie po wejściu młodego Turka na boisko padła druga i jak się okazało zwycięska bramka dla niemieckiego zespołu. Gola zdobył Sebastian Hille, który również w drugiej połowie pojawił się na murawie stadionu De Kuip. W 87. minucie na boisku pojawił się Michał Janota. Była to chwila, na którą czekało wielu sympatyków piłki nożnej w Polsce, ponieważ był to pierwszy występ Janoty na De Kuip. Mimo krótkiego czasu do końca spotkania, Polak zdążył oddać strzał na bramkę, jednak po jego uderzeniu piłka wylądowała w bocznej siatce. Ostatecznie wynik spotkania się już nie zmienił i Borussia wygrała 2:1.
W drugim spotkaniu dnia Celtic podejmował Tottenham, który był faworytem całego turnieju. Mimo dobrej postawy w bramce Artura Boruca, Celtic przegrał 0:2 po bramkach Darrena Benta i Davida Bentleya, dla którego był to debiut w barwach Tottenhamu.
Jak się okazało także w dzisiejszym ostatnim dniu turnieju, na drużynę Tottenhamu nie było mocnych. Pewnie pokonali oni Borussię 3:1, po bramkach Darrena Benta, Giovaniego dos Santosa i Jamiego O’Hary. W niemieckim zespole tym razem zabrakło Błaszczykowskiego. Anglicy swoim zwycięstwem przypieczętowali ostateczną wygraną w rywalizacji.
Formalnością, więc było spotkanie pomiędzy Celtikiem, a Feyenoordem, jednak smaczku dodawał fakt, że naprzeciw siebie znów mogła stanąć dwójka Polaków, a mianowicie Boruc i Janota. Niestety tylko ten pierwszy miał okazję zaprezentować się kibicom w Rotterdamie występując w pierwszej połowie spotkania. Już po kwadransie gry goście z Szkocji prowadzili 2:0, po bramkach Georgiosa Samarasa i Jana Vennegoora of Hesselinka, który dorzucił drugą bramkę w 38. minucie gry i Celtic prowadził już 3:0. Honorową bramkę dla Feyenoordu zdobył w drugiej połowie Leroy Fer.
Jubileuszowy turniej w Rotterdamie był doskonałą okazją, aby przyjrzeć się jaką formę prezentują zaproszone zespoły w trakcie okresu przygotowawczego. Z racji 100-lecia klubu, działacze Feyenoordu zdecydowali się zaprosić do udziału w imprezie kluby z którymi Holendrzy mierzyli się w finałach europejskich pucharów w przeciągu swojej stuletniej historii istnienia.










