Nowy nabytek Widzewa Łódź, Dudu, powiedział, że Łódź jest dużo bardziej przyjaznym miastem niż Łowecz, gdzie grał w miejscowym Liteksie.
Razem z Brazylijczykiem do Łodzi przyjechała jego żona, Arabella. Dudu jest teraz w pełni szczęśliwy. Odpowiada mu miasto i klub.

– Arabelli spodobało się miasto. Mieszkamy w bardzo ładnym mieszkaniu, a do centrum również mamy niedaleko. Czujemy się tutaj znakomicie. Łódź jest zdecydowanie lepszym miastem niż Łowecz, gdzie mieszkałem podczas mojej gry w bułgarskim Liteksie. Nie było tam tak ciekawych miejsc jak łódzka Manufaktura czy też ulica Piotrkowska. Brakowało mi tego w Łoweczu – powiedział w wywiadzie dla oficjalnej strony internetowej łódzkiego klubu Brazylijczyk.
Piłkarz narzeka trochę na trudności związane z nauką języka polskiego. – Wasza mowa jest bardzo trudna. Czasami mam wrażenie, że wymawiając dane słowo połamię sobie język – dodał.
Piłkarz bardzo łatwo uczy się jednak słów, które ułatwiają mu pracę. Dudu zna slang boiskowy bardzo dobrze. – Słowa używane podczas gry utrwalają się zdecydowanie szybciej – powiedział Dudu. Podczas treningów i meczów z ust Brazylijczyka można usłyszeć kilka typowych dla piłkarzy słów np. „spokojnie”, „podaj”, „przesuń” i „pokryj”.
Dudu przyszedł do Widzewa Łódź przed bieżącym sezonem. Wcześniej grał w bułgarskim Liteksie Łowecz.










