Bramkarz, były reprezentant Polski. Właściwie Artur Boruc, urodzony 20 lutego 1980 roku w Siedlcach. Wychowanek miejscowej Pogoni. Znany ze swojego twardego charakteru i waleczności. Oprócz fenomenalnych występów zapamiętany za liczne afery z jego osobą w roli głównej. To wszystko za sprawą jego starszego brata, który zaprowadził go po raz pierwszy na trening miejscowego klubu.
Wychował się w sportowej rodzinie. Jego ojciec przez wiele lat trenował hokej na lodzie. „Był lepszym sportowcem niż uczniem” – wspomina jego były trener, Przemysław Anusiewicz. Wykazywał także talent do koszykówki, ale co ostatecznie wybrał, dobrze wiemy. Od najmłodszych lat emanował pewnością siebie, stojąc pomiędzy słupkami. Szybko przebił się do pierwszego zespołu Pogoni Siedlce. Debiutował w wieku 16 lat w spotkaniu z Orlętami Łuków w III lidze. Sezon 1998/1999 to przełom w karierze młodego golkipera. Wystąpił w sparingu przeciwko Legii, co zaowocowało wspólnym wyjazdem na obóz szkoleniowy. 1 lipca 1999 został nowym zawodnikiem stołecznego klubu.
Pierwsze wzloty i upadki. Szczęście w nieszczęściu, na którym skorzystał młody talent
Do drużyny ściągnięto go z myślą o przyszłości. Początkowo ogrywał się w rezerwach, w których na zmianę z Wojciechem Kowalewskim bronił barw „Wojskowych”. 1 lipca 2000 roku trafił do drugoligowego Dolcana Ząbki, aby nabrać trochę doświadczenia. Przygoda ta jednak nie trwała zbyt długo. 31 grudnia 2000 roku został ściągnięty z powrotem do Warszawy. Tym razem dzięki ciężkiej pracy i przychylności losu wygrał rywalizację o bycie „jedynką” w bramce warszawskiej Legii. Rok 2002, przypadek decyduje o tym, że kariera młodego Polaka posuwa się do przodu. Kontuzja Radostina Stanewa w trakcie meczu z Pogonią Szczecin umożliwia Borucowi debiut w ekstraklasie.
Od tego momentu pojawia się on w bramce coraz częściej, by z końcem roku na stałe zagościć między słupkami drużyny z Łazienkowskiej. Szybko zaskarbił sobie przychylność kibiców i stał się ich ulubieńcem. W rezultacie rozegrał dla Legii 77 spotkań, zachowując przy tym 34 razy czyste konto. Zdobył mistrzostwo oraz Puchar Ligi w swoim debiutanckim sezonie. W europejskich pucharach po raz pierwszy wystąpił 12 sierpnia 2004 w meczu Pucharu UEFA przeciwko FC Tibilisi. Natomiast w reprezentacji Polski 28 kwietnia 2004. Prowadzona wówczas przez Pawła Janasa drużyna zremisowała w Bydgoszczy z Irlandią 0:0, a Boruc grał od 59. minuty. 20 lipca 2005 został wypożyczony do Celticu Glasgow za 800 tysięcy euro, w którym kontynuował swoją karierę.
The „Holy Goalie”, czyli „Święty Bramkarz”, który stał się ikoną Celticu
Polski golkiper, będąc jeszcze na wypożyczeniu, szybko wskoczył do podstawowego składu „The Boys”, zapewniając sobie tym samym transfer i miejsce w drużynie. 1 lipca 2006 Szkoci definitywnie przypieczętowali pozyskanie „Króla Artura”. Legia otrzymała wówczas 1,5 miliona euro. Fani „Zelono-białych” zapamiętają go między innymi za obroniony rzut karny w meczu z Manchesterem United lub Spartakiem Moskwa oraz za sprzeczkę z Lee Neylorem.











