Atletico Madryt nie dało szans Villarrealowi w pierwszym niedzielnym meczu 19. kolejki Primera Division. Stołeczna drużyna wygrała 3:0 po dwóch golach Falcao i jednym trafieniu Diego. Gospodarze mogli wygrać jeszcze wyżej, bo przeciwnik nie stawiał dzisiejszego popołudnia w zasadzie żadnego oporu.
Od samego początku spotkania na Vicente Calderon stroną przeważającą byli gospodarze. Już w 3. minucie w dobrej sytuacji przed polem karnym znalazł się Arda Turan, jednak nie zdołał uderzyć na tyle celnie, aby przysporzyć problemów Diego Lopezowi. Przed jeszcze lepszą szansą stanął pięć minut później Falcao. Kolumbijczyk znalazł się w polu karnym Villarrealu kompletnie niepilnowany, ale i on uderzył nieprecyzyjnie i bramkarz „Żółtych Łodzi Podwodnych” bez problemów wyłapał piłkę. Gospodarze nie spuszczali z tonu. W 12. minucie Arda posłał znakomite podanie w pole karnego do Diego, ale Brazylijczykowi również nie udało się uderzyć na tyle dobrze, by Diego Lopez musiał wyciągać futbolówkę z siatki.

Diego znowu wystąpił w roli głównej w 15. minucie pojedynku. Pomocnik Atletico wbiegł na pełnej szybkości w „szesnastkę” gości i dograł piłkę wzdłuż bramki, ale szybszy od Falcao okazał się defensor gości. Kilkadziesiąt sekund później były gracz VfL Wolfsburg popisał się identyczną akcją i również w tym przypadku kolumbijski napastnik został uprzedzony przez Gonzalo. Po 24 minutach bramka na Vicente Calderon paść już jednak musiała… a nie padła. Szczęście ewidentnie sprzyjało przyjezdnym, którzy jakimś cudem wybronili groźne wrzucenie piłki przez Adriana na piąty metr, a tam znowu idealnie odnalazł się Falcao. Po 60 sekundach znowu zawrzało w polu karnym Villarrealu. Z rzutu wolnego dośrodkowywał wszędobylski dzisiaj Diego, ale Juanfranowi nie udało się skierować piłki choćby w światło bramki, mimo że nie pilnował go żaden piłkarz przeciwnika.
Gościom udało się zameldować w polu karnym Atletico dopiero w 36. minucie meczu. Borja Vajero otrzymał niezłe prostopadłe zagranie, jednak za bardzo wygonił się do linii końcowej i nie był w stanie skutecznie dograć piłki wzdłuż bramki. Od razu więc stołeczna ekipa ruszyła do kontrataku, ale Diego znowu został zablokowany z prawej strony boiska. Gospodarzom udało się jednakże wywalczyć rzut rożny, a w zasadzie całą ich serię. Po jednym z nich Arda Turan dobrze dograł do ustawionego na linii pola karnego Falcao, ten szukał technicznego strzału w długi róg, ale znowu nie trafił nawet w światło bramki.
Nareszcie nadeszła 40. minuta pojedynku. Gospodarze ruszyli z szybką kontra, Tiago popisał się idealnym podaniem do Adriana, który wbiegł w pole karne i podał wzdłuż bramki do Falcao, któremu nie pozostało nic innego, jak wpakować piłkę do siatki. Przed przerwą podwyższyć próbował jeszcze Diego, ale jego strzał z dystansu nie znalazł drogi do bramki. Ostatecznie do przerwy Atletico, mimo bezdyskusyjnej dominacji, prowadziło tylko 1:0.











