Przeprowadzone dziś badania wykazały, że uraz obrońcy nie jest tak poważny, jak początkowo się obawiano. Więzadła w prawym kolanie prawdopodobnie nie zostały naruszone.
W niedawnym meczu Realu Madryt z Bayernem Monachium Ezequiel Garay był zmuszony opuścić plac gry jeszcze przed końcem pierwszej połowy. Pierwsze informacje nie napawały optymizmem, mówiono o nawet czterech miesiącach przerwy od futbolu.
Dziś wiadomo, że stan kolana Argentyńczyka nie jest aż tak poważny. Duża opuchlizna uniemożliwia dokładne badania, ale prawdopodobnie więzadła nie zostały zerwane. Mimo że oficjalna strona klubu wyjątkowo powstrzymała się od podawania szacowanego czasu powrotu do gry, wiadomo, że lekarze Realu będą chcieli postawić piłkarza na nogi w ciągu dwóch miesięcy.
W obliczu kontuzji Pepe i Garaya, Real Madryt został z dwoma nominalnymi stoperami. Na środku obrony mogą grać również Alvaro Arbeloa i Sergio Ramos. Wydaje się, że to właśnie drugi kapitan drużyny będzie tymczasowym wyborem Mourinho na osłabioną pozycję.










