Angel Di Maria widzi światełko w tunelu. Ostatnio pojawiły się informacje, jakoby Argentyńczyk miał pauzować przez kolejne trzy tygodnie, jednak dzisiejsza „Marca” donosi, że „El Fideo” znajdzie się w kadrze na spotkanie ligowe z Osasuną.
Skrzydłowy Realu Madryt mógł znaleźć się na liście powołanych już na dzisiejszy mecz w Lidze Mistrzów z APOEL-em Nikozja, jednak Jose Mourinho wolał nie ryzykować nawrotu kontuzji byłego piłkarza Benfiki Lizbona.

Di Maria na niedzielnym treningu pracował na pełnych obrotach wraz z resztą składu. Mimo to nie znalazł się w kadrze, która zaraz po zajęciach udała się na Cypr. Jose Mourinho miał w pamięci przedwczesny powrót reprezentanta Argentyny w meczu z Racingiem, kiedy to odnowiła mu się kontuzja mięśnia.
Dzisiejsze wydanie „Marki” informuje jednak, że „The Special One” zabierze swojego podopiecznego na najbliższy mecz ligowy z Osasuną na Reyno de Navarra. Angel ma zasiąść tam na ławce rezerwowych. Przypomnijmy jednak, że podobne głosy pojawiały się tuż przed meczem z Villarrealem na El Madrigal.
Argentyński zawodnik nie traci czasu, podczas gdy jego koledzy przebywają w Nikozji. Ci do treningów w Madrycie powrócą dopiero w czwartek, jednak Di Maria cały czas ostro pracuje w miasteczku sportowym Valdebebas, aby być jak najlepiej przygotowanym pod względem kondycyjnym. Mówi się, że zawodnik ma odbyć sesje treningowe zarówno dzisiaj, jak i jutro – wszystko pod czujnym okiem specjalistów.











