Już dziś Derby della Madoninna, najważniejszy mecz dla kibiców obu mediolańskich drużyn. Starcie dwóch ekip walczących o miejsce gwarantujące grę w Lidze Mistrzów. Zanim jednak dowiemy się, który z tych klubów zbliży się do tego celu, i zanim tysiące polskich kibiców zasiądzie przed telewizorami z nadzieją obejrzenia kolejnego trafienia polskiego „Il Pistolero”, przyjrzyjmy się historii i anegdotom związanych z derbami Mediolanu.
Starcie Interu z Milanem należy do jednych z najbardziej znanych derbów nie tylko włoskiego calcio, lecz także całej piłkarskiej Europy. Rozpoznawalność tego prestiżowego meczu spowodowana jest między innymi liczbą trofeów, które zdobyły mediolańskie kluby. Oba zespoły wywalczyły w sumie 86 międzynarodowych i krajowych pucharów. W spotkaniach tak uznanych firm z tego samego miasta działo się sporo, a na przestrzeni lat nie brakowało emocji.
Madonna i narodziny obu klubów
Derby Mediolanu potocznie nazywane są Derbami della Madoninna. Nazwa ta pochodzi od figury Madonny umieszczonej na szczycie mediolańskiej katedry, która jest symbolem miasta.
Jako pierwszy powstał AC Milan. Zespół „Rossonerich” założony został w 1899 roku przez sześciu angielskich imigrantów pracujących w przemyśle włókienniczym. Klub posiadał dwie sekcje: krykieta i piłki nożnej. W 1900 roku Milan wstąpił do włoskiej federacji i zdobył swoje pierwsze trofeum, Medal Króla, pokonując w finale Juventus 2:0.
Inter został założony nieco później, bo w 1908 roku. Założyli go działacze… AC Milan. W 1908 roku Włoska Federacja Piłki Nożnej postanowiła wprowadzić przepis zakazujący grać obcokrajowcom w rozgrywkach o mistrzostwo kraju. Niezgadzająca się z tym grupa włodarzy Milanu postanowiła założyć nowy klub, otwarty na piłkarzy z zagranicy. Stąd nazwa drużyny, „Internazionale”. W ten oto sposób rozpoczęła się wspólna historia rywalizacji obu klubów o prym w mieście i kraju.
Pierwsze derby i najwyższe zwycięstwo
Trudno określić, kiedy dokładnie doszło do pierwszego starcia obu ekip. Najczęściej przyjmuje się, że pierwsze derby Mediolanu odbyły się w 1908 roku w… Szwajcarii. Podczas finału Chiasso Cup lepszy okazał się wtedy Milan, pokonując „Nerrazurich” 2:1. Również w pierwszym spotkaniu mediolańskich drużyn w lidze wygrała ekipa „Rossonerich”, tym razem 3:2. Inter jednak rozwijał się szybko i konsekwentnie stawiając na piłkarzy z zagranicy, stawał się coraz lepszy. Dwa lata później Inter mógł pochwalić się największym zwycięstwem w historii, 5:0. Do dziś jest to najwyższy wynik w Derbach della Madoninna.
Jako że oba kluby łączą wspólne korzenie, zarówno między klubami, jak i kibicami nie ma nienawiści. Drużyny grają na tym samym stadionie, a kibice nazywają się wzajemnie „Kuzynami”. Wszak jak to w Italii bywa, wspólny wróg jest jeden, Juventus.
Mały-wielki Giuseppe Meazza
Kiedy zapytamy kibica Milanu, na jakim stadionie gra jego ukochana drużyna, bez zawahania odpowie: San Siro. Kiedy o to samo zapytamy kibica Interu, odpowiedź będzie brzmieć: Stadio Giuseppe Meazza. Skąd ta różnica? Meazza występował przecież zarówno w Interze, jak i Milanie. Owszem, ale to w barwach tej pierwszej ekipy stał się legendą. Włoski piłkarz pochodził z biednej rodziny. Jego ojciec zginął podczas I WŚ. Wychowywała go matka, sprzedając owoce na targu w Mediolanie. Młody Giuseppe nie miał więc w życiu łatwo. Do nauki niespecjalnie go ciągnęło, wolał piłkę. Zaczynał, kopiąc szmacianą piłkę z kolegami na ulicy. Jako dziecko „Peppino” był dość chudy i niski. Z tego powodu nie dostał się do klubu, któremu kibicował od najmłodszych lat… – Milanu.











