Zajmujący piątą pozycję w tabeli Primera Division piłkarze Athletiku Bilbao polegli na Estadio El Riazor w starciu z Deportivo. Piłkarze z Galicji wywalczyli bardzo cenne w kontekście walki o utrzymanie w lidze trzy punkty.
Goście już na samym początku meczu wyszli na prowadzenie, wprowadzając konsternację wśród publiczności na El Riazor. W 3. minucie ofensywne wyjście Iraoli zakończyło się strzałem Gaizki Toquero. Napastnik drużyny z Kraju Basków nie przejmował się asystą obrońcy Deportivo i ze stoickim spokojem umieścił futbolówkę w długim rogu bramki Daniela Aranzubii. Sytuacja gospodarzy maksymalnie się skomplikowała, ale paradoksalnie mogło to spowodować, że widzowie będą oglądać spotkanie stojące na wyższym poziomie.

Deportivo długo nie mogło wypracować sobie klarownej sytuacji pod bramką przeciwnika. Dopiero w 22. minucie po akcji Andresa Guardado i Adriana Lopeza piłka zatrzepotała w siatce bramki gości. Wirtuozerskie zagrania w obrębie pola karnego Athletiku zakończył silny strzał Adriana, który po odbiciu się od Carlosa Gurpegiego zmylił bramkarza. Tak padła wyrównująca bramka.
Adrian wyraźnie starał się pokazać z dobrej strony publiczności w La Corunii. Gracz hiszpańskich reprezentacji młodzieżowych był szalenie aktywny, ale brakowało mu wsparcia. Słabe zawody rozgrywał Riki, a Valeron notował mnóstwo niedokładnych podań. Athletic krócej utrzymywał się przy piłce, ale osamotniony pod bramką Deportivo Llorente potrafił dochodzić do sytuacji strzeleckich. Najlepszą miał w 29. minucie, kiedy pomylił się przy strzale głową. Dobrą centrą popisał się Iraola.
Pierwsze 45 minut było wyjątkowo wyrównane. Remis wydawał się być sprawiedliwym wynikiem, mającym potwierdzenie w sytuacji boiskowej. Nie było widać wielkiej róznicy pomiędzy drużynami, które w ligowej tabeli dzieli przecież przepaść. Po wznowieniu gry logicznym było spodziewać się zwiększenia aktywności gospodarzy pod bramką Iraizoza. Jeżeli piłkarze z Galicji mają w planie pozostanie w hiszpańskiej elicie piłkarskiej na przyszły sezon, to nie było lepszego wyjścia niż udowodnienie swojej klasy na boisku, w dodatku przed własną publicznością.
Zegar wskazywał na 55. minutę spotkania, kiedy po świetnym zagraniu Guardado w wyśmienitej sytuacji znalazł się Adrian. Napastnik Deportivo był sam przed bramką Iraizoza, ale przesadził z siłą uderzenia i spudłował. Od tego momentu gospodarze zyskiwali przewagę. Chwilę po Adrianie szansę zmarnował Riki, który przegrał pojedynek z golkiperem z Bilbao.












