Zarówno w przeszłości, jak i obecnie możemy wyróżnić grupę zawodników, którzy zawsze lepiej radzili sobie w reprezentacji niż klubie. Zdaje się, że Denzel Dumfries powoli zaczyna zaliczać się do tego grona. Świetny występ na Euro 2020 w jakimś stopniu przyczynił się do jego transferu do Interu Mediolan. Teraz z kolei Holender rozkręca się na mistrzostwach świata, co jest świetną informacją dla sympatyków „Oranje”. Przed nimi arcytrudne i arcyważne starcie z Argentyną.
Chociaż Denzel Dumfires, jak cała reprezentacja Holandii, nie wyróżnił się zbytnio w fazie grupowej mundialu w Katarze, to w starciu 1/8 z ekipą Stanów Zjednoczonych dał popis. Dziś przed nim jednak znacznie trudniejsze starcie.
Dumfries jednym z odkryć Euro 2020
Pierwszy mecz 1/8 finału mistrzostw świata pomiędzy Holandią a Stanami Zjednoczonymi dostarczył nam nie tylko emocji, lecz także widowiskowych akcji i parad bramkarskich. Najjaśniejszą gwiazdą w zespole czterokrotnych medalistów tej imprezy był Denzel Dumfries. Dał on się poznać szerszej publiczności w zeszłym roku za sprawą świetnego w jego wykonaniu Euro 2020. Wpisał się wówczas na listę strzelców w starciach z Ukrainą i Austrią, dołożył do tego asystę. Ostatecznie jednak mistrzostwa Europy były dla całej Holandii rozczarowaniem, w 1/8 finału po słabym meczu odpadła bowiem z Czechami, przegrawszy 0:2.
Dobre występy na Euro przykuły jednak uwagę wielkich firm. Już wcześniej wiadomo było, że liga holenderska robi się dla niego zbyt ciasna. Europejski czempionat tylko to potwierdził. Niecałe dwa miesiące po odpadnięciu Holendrów z mistrzostw Dumfries podpisał kontrakt z ówczesnym mistrzem Włoch, Interem Mediolan, który zapłacił za niego 12,5 miliona euro plus dodatkowe 2,5 miliona w bonusach. W swoim premierowym sezonie w Serie A wystąpił w 33 meczach, w których strzelił pięć bramek i zanotował pięć asyst.
Ten sezon nie jest dla niego tak udany
Obecna kampania ligi włoskiej nie jest dla niego tak udana, jak zresztą dla całego Interu. Po 15 spotkaniach ma na swoim koncie zaledwie jedną bramkę i trzy asysty. Co więcej, swoją jak dotąd jedyną bramkę udało mu się zdobyć w 1. kolejce w starciu z Lecce, a więc jeszcze w sierpniu. Wpisał się także na listę strzelców we wrześniu, kiedy to Inter mierzył się z Viktorią Pilzno.
– Sytuacja w Interze jest wkurzająca. Chcemy coś zmienić tak szybko, jak to możliwe. Pod tym względem przerwa dla zespołów jest uciążliwa. Może jednak przyda się nam oczyszczenie umysłu – we wrześniu zawodnik.











