Sprawa odjęcia pięciu punktów Lechii Gdańsk przed sezonem 2025/2026 przestaje być wyłącznie wewnętrznym konfliktem na linii klub-PZPN. Z informacji, które udało mi się uzyskać wynika, że tematem zainteresowała się UEFA. To efekt skarg złożonych przez klub, który podważa sposób przeprowadzenia postępowania licencyjnego. W odpowiedzi na moje pytania PZPN odpiera zarzuty i przekonuje, że działał zgodnie z przepisami.
PZPN potwierdza, że UEFA zainteresowała się sprawą Lechii Gdańsk. To efekt działań klubu, który skierował skargi do europejskiej federacji. UEFA na razie nie prowadzi jednak formalnego postępowania. Raczej nie zamierza też ingerować w spór. W teorii takie konflikty powinny rozstrzygać właściwe organy. Mimo to sama obecność UEFA zmienia kontekst sprawy. Konflikt przestaje być wyłącznie wewnętrzną sprawą polskiej piłki.
Lechia ma zarzuty co do przebiegu postępowania
Lechia Gdańsk w swojej argumentacji kierowanej do UEFA podnosi szereg zarzutów dotyczących przebiegu postępowania licencyjnego. Klub kwestionuje przede wszystkim realność dwuinstancyjności procedury wskazując, że jego zdaniem nie miał możliwości pełnego i skutecznego odwołania się od decyzji pierwszej instancji. Podnosi również, że ignorowane były próby mediacji oraz propozycje wycofania skargi na etapie postępowania przed Sądem Najwyższym.
Wątpliwości Lechii dotyczą także zakresu działania organów PZPN oraz sposobu stosowania środków kontroli. Szczególnie mocno wybrzmiewa zarzut, że zastosowanie kary w postaci odjęcia punktów stanowi precedens, który nie znajduje oparcia w dotychczasowej praktyce licencyjnej.
PZPN: procedury nie zostały naruszone
PZPN w przekazanym mi stanowisku odrzuca te zarzuty i wskazuje, że postępowanie zostało przeprowadzone zgodnie z obowiązującymi przepisami. Podkreśla, że sprawa była rozpatrywana w dwóch instancjach, a Lechia skorzystała z przysługującego jej prawa do odwołania. Komisja Odwoławcza zmieniła decyzję pierwszej instancji, przyznając klubowi licencję na sezon 2025/2026, ale jednocześnie nałożyła środek kontroli w postaci odjęcia pięciu punktów.
Związek zaznacza również, że przedstawiciele klubu uczestniczyli w posiedzeniach organów licencyjnych i mieli możliwość zaprezentowania swojego stanowiska. Wskazuje także, że sprawa była przedmiotem postępowania przed Trybunałem Arbitrażowym przy PKOI, który utrzymał decyzję w mocy. Jednocześnie PZPN podkreśla, że nie otrzymał formalnych propozycji mediacji ani wycofania skargi w toku postępowania przed Sądem Najwyższym.
Lechia nie wykorzystała ścieżki CAS
Istotnym elementem całej sprawy jest brak skierowania jej do Trybunału Arbitrażowego ds. Sportu w Lozannie. PZPN wskazuje, że zgodnie z obowiązującymi regulacjami to właśnie CAS powinien być właściwą instancją do rozstrzygania tego typu sporów po wyczerpaniu ścieżki krajowej. Dla PZPN niewykorzystanie tej ścieżki oznacza działanie niezgodne z przyjętymi zasadami.











