Testy przed mundialem. Kto zadebiutuje w największych kadrach?


Najciekawsi debiutanci w najbliższych meczach towarzyskich

19 marca 2018 Testy przed mundialem. Kto zadebiutuje w największych kadrach?

Marzec jest jednym z ostatnich okresów, w których selekcjonerzy będą mogli posprawdzać nowych piłkarzy i nowe pomysły taktyczne. Wśród powołanych na najbliższe mecze towarzyskie można zobaczyć wielu ciekawych zawodników. Debiutanci w reprezentacjach uczestników czerwcowego mundialu dostaną pierwszą szansę na załapanie się do finalnej kadry. Wielu z nich może stać się w przyszłości kluczowymi postaciami swoich krajów.


Udostępnij na Udostępnij na

W przeglądzie powołań wśród uczestników mistrzostw świata nie wyróżnialiśmy każdego debiutanta. Skupiliśmy się na tych, którzy w przyszłości mogą być kluczową postacią swojej reprezentacji i nie tylko. Nie poruszaliśmy też wątku powołań do reprezentacji Polski.

Nowy Akinfiejew?

Zaczynamy od gospodarzy. Stanisław Czerczesow skupia się głównie na zgraniu swojej kadry. Nie powołał zbyt wielu nowych piłkarzy, ale zdecydował się na ciekawy ruch związany z nowym bramkarzem. Numerem jeden cały czas jest Igor Akinfiejew, a w kadrze oprócz niego znajdują się Władimir Gabułow oraz Jurij Łodygin. Wcześniej był jeszcze naturalizowany Guilherme. Na marcowe spotkania z Brazylią i Francją znalazło się miejsce dla Aleksandra Selikowa.

23-latek jest golkiperem Spartaka Moskwa. W poprzednim sezonie grał w Amkarze Perm, w którym zachował dziesięć czystych kont. W przerwie między rundami został wykupiony przez przyszłego mistrza Rosji. W nowych barwach przed świętowaniem tytułu rozegrał jeden mecz (co ciekawe przeciwko Amkarowi), bo u Massimo Carrery numerem 1 był Artem Rebrow.

Sytuacja młodego Rosjanina zmieniła się w sierpniu zeszłego roku. Wtedy to Selikow wskoczył do bramki Spartaka i nie oddawał zbyt chętnie miejsca między słupkami. Włoski trener nie zawsze ufa 23-latkowi. Po zimowej przerwie na spotkanie Ligi Europy z Athletic Bilbao wpuścił do bramki Rebrowa. W rewanżu wrócił do młodszego bramkarza, ale mistrzowi Rosji nie udało się już odrobić strat. W lidze jak na razie w ostatnich czterech meczach z rzędu zachował czyste konto. W piątym w sobotę zakończono jego serię w meczu z Rubinem. Dobrą formę dostrzegł selekcjoner i wysłał do Selikowa bilet z powołaniem.

Kolejny młody do drugiej linii

Fani włoskiej piłki na pewno wiedzą, kim jest Lucas Torreira. Urugwajczyk drugi sezon z rzędu ma pewne miejsce w składzie Sampdorii. W obecnych rozgrywkach Serie A z boiska był zdejmowany tylko dwukrotnie. 22-latek jest defensywnym środkowym pomocnikiem. W układance Marco Giampaolo wśród trzech środkowych zawodników drugiej linii zdarzają się rotacje, ale nigdy nie dotyczą one Torreiry.

Kadra Urugwaju zbudowana jest z doświadczonych zawodników, dla których mundial w Rosji nie będzie pierwszą taką imprezą. Oscar Tabarez robi jednak w jednej formacji duży wyjątek. W linii pomocy potrafi znaleźć miejsce dla Rodrigo Bentancura, Federico Valverde, Giorgiana De Arrascaety czy Gastona Pereiro. Żaden z nich nie ma więcej niż 23 lata.

Teraz wreszcie przyszła pora na jednego z najlepszych defensywnych pomocników w Serie A, który przede wszystkim imponuje świetnym odbiorem. Co ciekawe, Lucas Torreira zetknie się z zaszczytem bycia powołanym do reprezentacji po raz pierwszy w swoim życiu. Nigdy nie był zawodnikiem młodzieżowych drużyn Urugwaju.

Młodzieżowy mistrz Europy w drodze po debiut

Na powołania do reprezentacji Hiszpanii trzeba było czekać aż do piątku. Julen Lopetegui znalazł miejsce dla kilku ciekawych zawodników, a szansę na debiut może otrzymać Rodrigo Hernandez. Zawodnik Villarrealu znany jest fanom La Liga bardziej jako „Rodri”. Kontuzji doznał środkowy defensywny pomocnik Barcelony – Sergio Busquets – stąd pojawiło się miejsce dla 21-latka.

https://twitter.com/rafa_lebiedz24/status/974618212808708097

„Rodri” jest najlepiej ocenianym piłkarzem „Żółtej Łodzi Podwodnej” w tym sezonie. Mimo że haruje w środku pola, to jest doceniany przez obserwatorów gry Villarrealu. Jego zadania nie skupiają się wyłącznie na bronieniu. Przez niego przechodzi najwięcej piłek w momencie rozpoczynania ataków drużyny. Sam może się dodatkowo pochwalić najlepszą celnością podań w swojej ekipie.

21-latek przedzierał się przez młodzieżowe szczeble reprezentacji Hiszpanii. Jako przedstawiciel U-19 zdobył mistrzostwo Europy. Na mistrzostwach U-21 w Polsce też znajdował się wśród powołanych, ale zagrał tylko w jednym spotkaniu.

Wychowanek Benfiki dobrym omenem?

W barwach reprezentacji Portugalii być może zobaczymy nowego środkowego obrońcę. Powołanie od Fernando Santosa otrzymał Ruben Dias. Zawodnik Benfiki od września 2017 roku występuje w pierwszej drużynie. 20-latek wdarł się przebojem do składu mistrza Portugalii. W pierwszych meczach Ligi Mistrzów trener aż tak mu nie ufał, bo wolał wystawiać bardziej doświadczonych graczy.

Poza chwilowymi problemami zdrowotnymi Ruben Dias nie opuścił praktycznie ani minuty gry. Trzeba tutaj dodać, że za rywali ma takich piłkarzy jak Luisao czy Jardel. Zwykle występuje z tym drugim Brazylijczykiem, sadzając na ławce doświadczonego i zasłużonego kapitana Benfiki. Jego droga przypomina trochę karierę Renato Sanchesa. Obecny zawodnik Swansea debiutował w pierwszym składzie portugalskiego zespołu w listopadzie 2015 roku, a mimo to znalazł się w reprezentacji na Euro 2016. Został mistrzem Europy. Teraz czas na innego wychowanka Benfiki. Niestety w ostatniej kolejce Ruben Dias złapał kontuzję, która nie pozwoli mu zadebiutować w najbliższych meczach.

Nadzieja Persów

Teraz poruszymy temat piłkarza, którego pewnie mało kto kojarzy. Jeżeli jego kariera odpowiednio się potoczy, to w przyszłości jeszcze usłyszymy o nim coś więcej. Do reprezentacji Iranu został powołany Omid Noorafkan, który na co dzień przywdziewa koszulkę irańskiego Esteghlal. Młody Irańczyk został wypatrzony przez swój obecny zespół w wieku 17 lat. Trafił do akademii znajdującej się przy drużynie. Potrzebował zaledwie roku, aby przebić się do składu seniorów i zadebiutować jako najmłodszy piłkarz w historii Esteghlal.

https://twitter.com/FootballPersian/status/973568964398862336

20-latek gra w pierwszym składzie „Korony”, a jego cechy są podobne do opisywanego wyżej Rodriego. Środek pola, w którym skupia się na defensywie. Nie boi się także brać gry na siebie i jest odgrywającym. Jego jeszcze jedną zaletą jest możliwość gry na lewym skrzydle. Karierę zaczynał jako lewy obrońca. Czasami w klubie wraca do dawnej pozycji. Reprezentacja Iranu swój pierwszy mecz zagrała w sobotę i Noorafkan wystąpił w nim przez 90 minut. Niewykluczone, że na mundial pojedzie po naukę. Za to od następnych mistrzostw może być już kluczowym zawodnikiem Irańczyków.

Dwóch na moment?

Wybór, jakiego musi dokonać Didier Deschamps przy wysyłaniu powołań do reprezentacji Francji, jest niezwykle trudny. „Trójkolorowi” praktycznie na każdej pozycji posiadają mocnych piłkarzy. Nie przeszkodziło to selekcjonerowi poszukać nowych rozwiązań i powołać do kadry dwóch debiutantów. Obaj grają w obronie i obaj są przedstawicielami silnych klubów.

Pierwszym z nich jest Lucas Hernandez, który gra w Atletico Madryt. 22-latek jest zapewne dobrze znany fanom piłki nożnej. W kadrze do tej pory nie dostąpił zaszczytu gry, bo na jego pozycji występują Lucas Digne z Barcelony oraz Layvin Kurzawa z PSG. Kontuzja tego drugiego umożliwiła znalezienie miejsca dla piłkarza z La Liga. W klubie gra regularnie, a oprócz występów na boku obrony Diego Simeone ustawia go także w środku. Patrząc na listę powołań, selekcjoner Francji chce go raczej sprawdzić na lewej flance.

Drugim debiutantem jest Presnel Kimpembe, dla którego nie będzie to pierwsze powołanie od Deschampsa. 22-letni zawodnik PSG stawiał się już na zgrupowaniach podczas eliminacji do mistrzostw świata, ale do tej pory nie dostał możliwości występu. Nawet przy okazji ostatnich meczów towarzyskich stoper lidera Ligue 1 oglądał poczynania kolegów z ławki. Warto dać mu wreszcie szansę na grę. W końcu wielu rodzimych piłkarzy PSG nie potrafi się przebić do pierwszego składu i zostać tam na dłużej. Kimpembe się to udało.

Nowy wielki napastnik

W reprezentacji Argentyny także znalazło się miejsce dla dwóch debiutantów. Jorge Sampaoli powołał Fabricio Bustosa z Independiente. 21-latek gra jako prawy obrońca, ale może też występować na prawej pomocy. W klubie od początku roku zaczął występować regularnie. Mimo gry w bloku defensywnym świetnie podłącza się do akcji ofensywnych, a swoim kolegom stworzył już wiele okazji strzeleckich.

Ale to nie Bustos przyciąga najwięcej uwagi, a napastnik Lautaro Martinez. 20-latek jest regularnie obserwowany przez skautów m.in. Borussii Dortmund czy Interu Mediolan. Pierwszy z tych klubów widział go w roli następcy Pierre’a-Emericka Aubameyanga. Drugi podobno jest bliżej sprowadzenia go do Włoch, gdzie miałby być następcą Mauro Icardiego.

Piłkarz Racing Club jest w czołówce strzelców ligi (dziesięć bramek) i jest oceniany najwyżej ze wszystkich snajperów w Argentynie. A trzeba dodać, że przegapił początek sezonu z powodu urazu. Do gry wrócił w listopadzie. W pierwszym meczu tegorocznego Copa Libertadores z Cruzeiro ustrzelił hat-tricka. Już niedługo usłyszymy więcej o Martinezie. To tylko kwestia czasu.

Brazylia sprawdza

Selekcjoner Brazylii na najbliższym zgrupowaniu sprawdzi kilka nowych twarzy. Głównie są to powroty do reprezentacji, ale na liście znalazł się też debiutant – Talisca. 24-latek jest najstarszym piłkarzem w naszym zestawieniu, ale dobrze wszyscy wiemy, jak dużym wyborem może się cieszyć Tite. Dla zawodnika Besiktasu to druga okazja do bycia członkiem „Canarinhos”, ale w listopadzie nie dostał nawet minuty na boisku.

W Turcji Talisca nabrał niesamowitego tempa. Jest kluczowym zawodnikiem „Czarnych Orłów”, dla których zdobył już 16 bramek w tym sezonie. Jak przystało na Brazylijczyka, 24-latek świetnie czuje się z piłką przy nodze. Gra z dużą swobodą, przez co jest jednym z najczęściej faulowanych piłkarzy. W Besiktasie przebywa na zasadzie wypożyczenia z Benfiki, ale w przyszłym sezonie w żadnym z tych klubów grać raczej nie będzie.

Zagra przeciwko Polsce?

Jeden z naszych grupowych rywali mecze towarzyskie wykorzysta na sprawdzenie debiutanta. Mowa tu o Japonii. Ale zanim o nim, powiemy o innej palącej sytuacji. Vahid Halilhodzić podczas eliminacji pokazywał, że nie boi się odstawiać doświadczonych zawodników z mocnym nazwiskiem. Po długiej nieobecności wraca Keisuke Honda oraz Yuto Nagatomo. W kadrze wciąż nie ma miejsca dla Shinjiego Kagawy.

Przez media przelewa się głównie temat tych ważnych piłkarzy, ale bośniacki trener powołał jedną nową twarz – Shoyę Nakajimę. Od tego sezonu 23-latek jest zawodnikiem Portimonense, do którego był wypożyczony z FC Tokyo. Zimą portugalski klub zdecydował się na wykup Japończyka. Nie ma się co dziwić, bo ten lewoskrzydłowy w Europie prezentuje się wyśmienicie.

W statystykach Liga NOS zazwyczaj dominują gracze Porto, Benfiki oraz Sportingu. Japończyk z ligowego średniaka wybija się na tle piłkarzy najbardziej utytułowanych portugalskich klubów. W tym sezonie zdobył już dziewięć bramek i zaliczył osiem asyst. Nakajima oddaje dużo strzałów na bramkę rywala, ale jednocześnie nie jest samolubny. Jest w czołówce graczy kreujących sytuacje kolegom. Portimonense zrobiło interes życia, wykupując go zimą z FC Tokyo. 23-latka obserwują już najlepsze ekipy w Europie i pewnie po mundialu duża kwota wpłynie na konto klubu z Półwyspu Iberyjskiego.

Dodaj komentarz

Zapraszamy do kulturalnej dyskusji.

Najnowsze
Newsletter piłkarski