Ostatni mecz na starym stadionie przy Okrzei gliwicki Piast wygrał z Wartą Poznań 4:0. Po spotkaniu trenerzy: Dariusz Dudek, zastępujący ukaranego absencją Marcina Brosza, oraz Marek Czerniawski krótko wypowiedzieli się na temat dzisiejszego meczu, a także planów na przyszłość.

– Wygrała drużyna, która była skuteczniejsza. Nie zasłużyliśmy na pewno na 0:4. Uważam, że powinniśmy strzelić bramki, nie zrobiliśmy tego. Krótko mówiąc, chciałbym, aby było raz 0:4 niż cztery razy 0:1 po głupich błędach. Dziś popełniliśmy ich dużo, a Piast skrupulatnie je wykorzystał. Straciliśmy cztery bramki, żadnej nie strzeliliśmy, stąd efektowne zwycięstwo Piasta. Przed nami następny wyjazd, trzeci z rzędu, tym razem na mecz z Sandecją. Musimy zrobić wszystko, by jechać tam szukać punktów z optymizmem – stwierdził po spotkaniu szkoleniowiec Warty, Marek Czerniawski.
– Przede wszystkim chcielibyśmy podziękować kibicom za to, że w taką pogodę wybrali się na to spotkanie. Chcieliśmy się godnie pożegnać, bo wiemy, że był to nasz ostatni mecz na tym stadionie. Strzeliliśmy bramki, co było ostatnio naszym problemem. Myślę, brakowało nam takiego zwycięstwa, żeby poczuć się pewniej na boisku. Był moment, kiedy Kuba Szmatuła wybronił dwie, trzy sytuacje, w których mogliśmy stracić bramki. Dzisiaj udało nam się strzelić trochę goli, ale musimy robić swoje. Wiemy, że liga jest bardzo trudna, wyrównana. Piast ma jednak ambicje i charakter, żeby w przyszłym roku, na nowym stadionie, spróbować sił już w Ekstraklasie – przekonuje II trener gliwiczan, Dariusz Dudek.
W następnej kolejce zespół z Gliwic zmierzy się na wyjeździe z Górnikiem Łęczna, a drużynę Marka Czerniawskiego czeka trudne starcie w Nowym Sączu z Sandecją.











