Reprezentacja Szwecji podczas meczów fazy grupowej zaskoczyła wszystkich. Podopieczni Janne Anderssona byli w stanie zremisować z Hiszpanią oraz pokonać reprezentacje Słowacji i… Polski. Spora część kibiców była pod wrażeniem minimalistycznej, aczkolwiek jednocześnie zabójczo skutecznej taktyki „Niebiesko-żółtych”. W światowych mediach zaczęła pojawiać się zatem masa pytań…Czy Szwecja to czarny koń Euro 2020? Czy Szwecja potrafi grać jeszcze lepiej? Co należy wyróżnić, a co skrytykować w grze Szwecji? A przede wszystkim – jak daleko Szwecja jest w stanie zajść? Na te oraz inne pytania postaraliśmy się odpowiedzieć przed starciem naszych grupowych pogromców z Ukrainą.
Co dziwi, a jednocześnie imponuje?
W przypadku Szwedów trzeba pochwalić aspekty podobne do tych, które wyróżniliśmy w przypadku Czechów. Reprezentacja Szwecji jest zespołem świetnie zorganizowanym, niewygodnym dla każdego rywala. Podobnej odpowiedzi udzielił nam redaktor naczelny serwisu FotbollSthlm Oskar Månsson: – Szwecja jest drużyną, którą bardzo trudno pokonać. Zespół jest bardzo zorganizowany, a dodatkowo w swoich szeregach posiada dobrze wyszkolonych technicznie piłkarzy, jak: Alexander Isak, Dejan Kulusevski i Emil Forsberg.
Dokładnie, przekonaliśmy się o tym nawet na własnej skórze… Reprezentacja Szwecji jest po prostu drużyną grającą bardzo konsekwentnie. W fazie grupowej straciła zaledwie dwie bramki (obydwie w starciu z Polakami!), a na dodatek wytrzymała napór ciągle atakującej Hiszpanii. Dodatkowo każdy z wymienionych przez Oskara Månssona piłkarzy posiada ogromne umiejętności techniczne, co bez wątpienia może być dobrym prognostykiem przed następnymi spotkaniami.











