Transfer pomocnika na Old Trafford w 2016 roku był wtedy rekordową transakcją w świecie piłki. Za kwotę 105 milionów euro francuski zawodnik powrócił do zespołu, w którym występował w latach 2009–2012. Wymagania, jak można się domyślić, były ogromne. Od tego czasu można było spotkać się z wielokrotnie powielaną opinią o tym, że Pogba nie powinien występować w klubie z czerwonej części Manchesteru. W ostatnich meczach jednak Francuz gra bardzo dobrze. Czy jest on w stanie poprawić swą opinię wśród kibiców United?
Wczorajsze Derby Anglii to kolejne dobre zawody w wykonaniu Paula Pogby. Cała burza medialna, jaka narastała wokół zawodnika, ustała. Mistrz świata z 2018 roku pokazuje coraz bardziej, że na przestrzeni ostatnich kilku miesięcy dojrzał jako piłkarz. Jego wszyscy krytycy nagle ucichli, gdyż trudno znaleźć coś, za co można piętnować Paula. Czy kibice United powinni dać kolejną szansę swojemu piłkarzowi i puścić w niepamięć jego wcześniejszą postawę? To dość daleko idące wnioski, lecz z całą pewnością jest wiele rzeczy, za które można pochwalić 27-latka.
Gra zespołowa
W poprzednich latach gry Pogby na Old Trafford z trybun dochodziły głosy, że zawodnik jest zbyt dużym indywidualistą. Fani Manchesteru United wówczas krytykowali Paula za to, jak bardzo skupia się on na sobie. Wiele osób wysuwało teorię o tym, że gracz próbuje być większy i ważniejszy niż sam klub. Widoczne to było, patrząc na jego pracowitość w defensywie United, a w zasadzie jej brak. Od tamtego czasu jednak sporo się zmieniło.
Po ostatnich występach Pogby można śmiało dojść do wniosku, że zawodnik o wiele więcej pracuje na boisku. Jego powroty do defensywy i odbiory bywają w niektórych przypadkach niemal kluczowe. Widoczne to było we wczorajszym starciu Pucharu Anglii z Liverpoolem, w którym to „The Red Devils” triumfowali 3:2. Pogba przy akcjach poprzedzających pierwszą oraz drugą bramkę dla United zaprezentował świetne próby odbioru piłki. Było to kluczowe dla dalszego rozwoju sytuacji, gdyż w obu przypadkach, jak już wcześniej wspomniano, ataki te kończyły się golem dla „Czerwonych Diabłów”.

Lepsza dyspozycja Francuza w grze zespołowej nie oznacza, że piłkarz nie ma bezpośredniego wkładu w wyniki klubu z Old Trafford. Zawodnik zanotował w tym sezonie cztery bramki oraz trzy asysty we wszystkich rozgrywkach, z czego dwa trafienia miały miejsce w pięciu ostatnich meczach. W konfrontacjach z Burnley oraz Fulham jego gole okazały się kluczowe dla końcowego wyniku. Warto dodać też, że obydwa strzały były nietuzinkowej urody, co jeszcze bardziej podkreśla kunszt pomocnika.













