To już drugie kolejne okno transferowe, podczas którego Liverpool bije rekordy. W styczniu do klubu z Anfield trafił Virgil van Dijk, a więc najdroższy obrońca. Niespełna pół roku później Liverpool ponownie zapisuje się na kartach historii, tym razem zwiększając najwyższą kwotę, jaką kiedykolwiek zapłacono za bramkarza. Wszystko to za sprawą Alissona Beckera, który ma być rozwiązaniem problemów Liverpoolu, które powtarzają się nieustannie jeszcze od czasów Pepe Reiny.
Powolne początki
Jeszcze kilka lat temu absolutnie nikt nie postawiłby choćby funta na to, że jakikolwiek klub zapłaci kiedyś tak ogromną sumę za Beckera. Alisson przez długi czas występował w Internacionalu i choć prezentował wysoką formę, to europejskie kluby niechętnie zwracały na niego uwagę.
Rozkwit formy Beckera nastąpił w sezonie 2015/2016, kiedy to stał się czołową postacią swojego zespołu i prezentował równą i wysoką formę. Imponował nie tylko na linii, ale przede wszystkim w odważnej grze nogami. Wysoka i równa forma finalnie przyczyniła się do transferu. Roma zdecydowała się zaryzykować i zapłaciła za brazylijskiego bramkarza siedem milionów euro. Dziś już wiemy, że wygrała los na loterii.
Początki Beckera w nowym klubie znów były powolne. Alisson był zaledwie rezerwowym, bowiem bramki Romy strzegł Wojciech Szczęsny. Gdy jednak Polak opuścił klub, to Di Francesco nie zdecydował się na zakup nowego golkipera, lecz zaufał umiejętnościom Alissona. Brazylijczyk prędko odwdzięczył się za zaufanie i podobnie jak w przypadku Internacionalu – stał się czołową postacią drużyny.
Bramkarz nowej generacji
Słowa znanego z kontrowersyjnych wypowiedzi Polaka wzbudziły wiele wątpliwości. Przed początkiem sezonu 2017/28 mało kto spodziewał się, że Becker będzie prezentował tak równą i wysoką formę.
W ciągu kilku najbliższych lat Alisson zostanie najlepszym bramkarzem na świecie.Wojciech Szczęsny
Szczęsny miał jednak rację – Alisson prędko wskoczył na wysoki poziom i według statystyk już w poprzednim sezonie był jednym z pięciu najlepszych bramkarzy w Europie.
Becker nie przez przypadek porównywany jest głównie z Edersonem, bowiem preferuje podobny styl gry. Świetnie gra nogami i nie boi się rozprowadzać akcji. W samym sezonie 2017/2018 Alisson w Serie A podawał piłkę aż 1082 razy, zaś celność owych podań wynosiła 78,93%.
Ewentualna próba porównań Beckera z Claudio Bravo, który pomimo wysokiej celności podań miał problemy z grą na linii, również nie jest trafiona. Alisson w poprzednim sezonie wybronił 79% uderzeń, które leciały w stronę jego bramki. Również i na tym tle znacznie gorzej wypadali bramkarze Liverpoolu – Mignolet (59%), Karius (69%).
Najtrafniejszym wyznacznikiem jakości bramkarzy jest jedna statystyka xGA, a więc przewidywanych straconych bramek, które konfrontujemy z golami faktycznie straconymi. W tym przypadku im większa różnica, tym w większej liczbie przypadków golkiper nie dopuścił do utraty bramki w sytuacji, po której bramka paść powinna.













