Choć sezon dla mediolańczyków jest udany, to zarząd klubu powinien już myśleć o przyszłym sezonie. Niedługo problem może okazać się palący, bo długość kontraktów liderów zespołu Pioliego zaczyna się robić niebezpiecznie krótka. Wszyscy trzej mają umowy tylko do końca sezonu. AC Milan musi w końcu siąść do rozmów z nimi lub szukać ich następców. Inaczej w przypadku braku poważnych działań projekt odbudowy może znów upaść na dno.
Każdy z nich odpowiada za inną część gry 18-krotnych mistrzów Włoch. Donnarumma to filar obrony, ostoja w bramce, a przede wszystkim wychowanek klubu, co podnosi jego wartość wśród kibiców zespołu. Calhanoglu to mózg drugiej linii, główny kreator akcji zespołu AC Milan. Trzeci to Zlatan Ibrahimović, czyli niesamowita siła mentalna mediolańczyków połączona z wieloma ważnymi bramkami. Wydaje się, że najtrudniej będzie z nich wszystkich utrzymać swojego wychowanka. Dodatkowo nie można zapominać o kolejnych wzmocnieniach – w lidze po raz kolejny krótka ławka rezerwowych dała o sobie znać.
Donnarumma i AC Milan – kolejna saga?
Ostatnimi czasy dziennik „Tuttosport” informował, że obie strony, a więc klub i agent bramkarza, są w kontakcie, ale na razie trudno mówić o kierunku, w jakim to zmierza. Nie słychać o żadnych priorytetowych działaniach ze strony zarządu klubu. Dodatkowo osoba Mino Raioli zwiastuje trudne i żmudne negocjacje, o czym przekonał się już niejeden piłkarski klub.
Ten nielubiany przez tak wielu właścicieli drużyn, a ubóstwiany przez graczy, których prowadzi, Raiola może sporo zabrać i dodać mediolańczykom na przyszły sezon. W końcu relacje na linii Donnarumma a jego agent są opisywane w mediach na wzór ojca i syna. Aktualna oferta dla mediolańskiego klubu ponoć brzmi 10 milionów euro za sezon, a długość umowy to dwa lata. Dla „Rossonerich” te warunki mogą okazać się zaporowe w przypadku braku awansu do Ligi Mistrzów, przecież pamiętamy o kłopotach finansowych, które jeszcze nie tak dawno dręczyły zespół z San Siro. Z drugiej strony 10 milionów euro pensji za tak topowego bramkarza, a dodatkowo reprezentanta Włoch to cena niezbyt wygórowana.
Dlatego też po wychowanka AC Milan zaczyna ustawiać się długa kolejka chętnych. Głównie mówi się o kierunku angielskim. Zainteresowanie mają już przejawiać obie drużyny z Manchesteru, niektóre gazety wspominają też o londyńskiej Chelsea. Jednak to United może być zespołem, któremu najbardziej będzie zależeć na piłkarzu. Smaczku temu wszystkiego dodałyby kolejne negocjacje krnąbrnego agenta z władzami „Czerwonych Diabłów”. Nie jest tajemnicą, że obie strony ze względu na Paula Pogbę nie przepadają za sobą.











