Po pierwszych meczach ćwierćfinałowych Ligi Mistrzów można być niemal pewnym, że w kolejnej fazie tych rozgrywek dojdzie do pojedynku Realu z Barceloną. Oznacza to, że na przestrzeni zaledwie 18 dni dojdzie do aż czterech meczów między tymi zespołami.

Po tym jak Real rozbił Tottenham 4:0, a Barcelona rozniosła Szachtar 5:1, niemal nikt nie ma już wątpliwości, że rewanże w obydwu przypadkach są formalnością. Zatem zgodnie z ustaloną wcześniej drabinką Ligi Mistrzów, 27 kwietnia na Santiago Bernabeu i 3 maja na Camp Nou dojdzie do pojedynków odwiecznych rywali.

Poprzedzą je dwa inne mecze rozegrane między potentatami w ramach krajowych rozgrywek. Na samym początku, 16 kwietnia w Madrycie, „Los Blancos” podejmą „Blaugranę” w meczu Primera Division, cztery dni później zaś na neutralnym obiekcie Estadio Mestalla obie ekipy zagrają o Puchar Króla Hiszpanii.
Co ciekawe, bez względu na to, kto zdobędzie dwa ostatnie trofea, w perspektywie pozostaje również piąte i szóste spotkanie, czyli dwumecz o Superpuchar Hiszpanii… Z jednej strony kibice będą mogli obejrzeć maraton zmagań najlepszych drużyn na świecie, z drugiej jednak szkoda, że „El Clasico”, będące zazwyczaj długo wyczekiwanym wydarzeniem, chwilowo mocno spowszednieje.











