Piłka nożna to nie tylko piękne bramki, efektowne zwody czy wielkie emocje. Raz na jakiś czas kibice najpopularniejszego sportu na świecie, oglądając mecz, mogą się również trochę pośmiać. Zwłaszcza gdy główni aktorzy futbolowego spektaklu zechcą w dość niekonwencjonalny sposób zakończyć w nim swój udział. Oto krótki przegląd kilku najgłupszych sytuacji, po których zawodnicy zostali ukarani czerwonymi kartkami.
Gonzalo Jara (Chile) vs Edinson Cavani (Urugwaj); Euzebiusz Smolarek (Polonia Warszawa) vs Manuel Arboleda (Lech Poznań)
Mamy tu na myśli przede wszystkim sytuację, której byliśmy świadkiem raptem kilka dni temu, podczas ćwierćfinałowego starcia Copa America 2015 pomiędzy reprezentacją Chile a obrońcami trofeum – Urugwajem. Otóż w 63. minucie gry, kiedy na tablicy wyników widniał rezultat 0:0, obrońca gospodarzy turnieju Gonzalo Jara postanowił w dość niekonwencjonalny sposób sprowokować mającego już na swoim koncie żółtą kartkę napastnika Urusów, Edinsona Cavaniego. Prawy obrońca drużyny Jorge Sampaoliego bezceremonialnie włożył przeciwnikowi palec… między pośladki. Napastnikowi Paris-Saint Germain nie spodobały się te „pieszczoty” i w ramach rewanżu delikatnie spoliczkował Jarę. Ten zaś upadł teatralnie na murawę, co skończyło się drugim żółtym kartonikiem dla Cavaniego, czego konsekwencją było oczywiście usunięcie go z boiska.
https://twitter.com/TSBible/status/614722066911137792
Osłabiony Urugwaj stracił kilkanaście minut później bramkę i odpadł z południowoamerykańskich mistrzostw, a chilijski prowokator dla swoich rodaków z miejsca stał się narodowym bohaterem. Z kolei sympatycy „La Celeste”domagają się ukarania Jary za wykonywanie obscenicznych gestów i kto wie, czy ich roszczenia nie ulegną spełnieniu. Komisja Dyscyplinarna CONMEBOL ma rozpatrzyć zajście z ćwierćfinałowego pojedynku, ale porażki Urugwaju i tak już nie anuluje, zatem Jara, nawet jeśli zostanie ukarany, swój cel osiągnął. Warto w tym miejscu wspomnieć, że tego typu zachowania nie były także zupełnie obce piłkarzom biegającym jeszcze kilka sezonów temu po boiskach polskiej ekstraklasy. W 2011 r., podczas meczu Polonii Warszawa z Lechem Poznań, obrońca „Kolejorza” Manuel Arboleda również postanowił sprawdzić jędrność czterech liter napastnika „Czarnych Koszul”, Euzebiusza Smolarka, za co były napastnik reprezentacji Polski uderzył Kolumbijczyka. Incydent pomiędzy piłkarzami zakończył się oczywiście czerwoną kartką dla „Ebiego”.
Eden Hazard (Chelsea F.C.)
Sporą dozą głupoty w niedalekiej przeszłości wykazał się także najlepszy piłkarz Premier League 2014/2015 – Eden Hazard. Belgijski pomocnik Chelsea w styczniu 2013 r., w rewanżowym spotkaniu półfinału Capital One Cup przeciwko Swansea City, swoją frustrację postanowił wyładować na jednym z chłopców od podawania piłek. Pod koniec meczu, kiedy obie drużyny nie miały na swoim koncie żadnej bramki, co dawało awans do finału popularnym „Łabędziom”, gdyż pierwsze starcie wygrały one 2:0, piłka po akcji Hazarda wyszła poza linię końcową boiska.











