W zaległym meczu 3. kolejki La Liga Betis przegrał u siebie z Atletico 2:4. Spotkanie obfitowało w sporo sytuacji, a jego stawką było zostanie wiceliderem tabeli. Od pierwszej minuty na boisku przebywał reprezentant Polski, Damien Perquis, ale na początku drugiej połowy otrzymał kontrowersyjną czerwoną kartkę.
Zanim rozbrzmiał pierwszy gwizdek na Benito Villamarin, zapadła ważna dla nas decyzja, mianowicie w wyjściowym składzie znalazł się Damien Perquis. W 3. minucie tuż przed polem karnym faulowany był Falcao, ale mimo korzystnej pozycji rzut wolny zepsuł kapitan „Los Rojiblancos”, Gabi. W dalszym fragmencie meczu Betis próbował prowadzić grę, ale o ile do 30., 40. metra piłka przemieszczała się zgodnie z wolą gospodarzy, o tyle bliżej bramki Asenjo zdecydowanie za często lądowała ona pod nogami gości. W 11. minucie świetnym podaniem z głębi pola uruchomiony został Falcao, ale odważna interwencja Casto daleko za polem karnym uchroniła Betis od straty gola.

Na początku drugiego kwadransa kibice zgromadzeni na stadionie w Sewilli oglądali mało ciekawej gry, a sporo walki w powietrzu i fauli, szczególnie w wykonaniu gości, którzy nie potrafili do tej pory znaleźć recepty na defensywę „Los Verdiblancos” i skupili się głównie na wybijaniu ich z rytmu. Nie udało im się to w 25. minucie, kiedy to po świetnym dośrodkowaniu Juana Carlosa piłkę umiejętnie głową przedłużył Salvador Agra. 1:0 dla gospodarzy! Po chwili Betis powinien podwyższyć prowadzenie, ale Mario, który niespodziewanie znalazł się pod bramką Atletico, trafił wprost w golkipera. Sytuacja ta szybko się zemściła, z okolic narożnika boiska uderzył Raul Garcia, a Radamel Falcao uprzedził Damiena Perquisa i przecinając lot piłki, wpakował ją do siatki! Remis na Benito Villamarin!
W 33. minucie bliski wyprowadzenia Atletico na prowadzenie był Rodriguez, ale jego uderzenie minimalnie minęło prawy słupek bramki Casto. W odpowiedzi również z tzw. sytuacyjnej piłki użytek próbował zrobić Ruben Perez, który zaskakująco uderzył po rzucie rożnym, ale Sergio Asenjo mimo problemów zdołał zatrzymać strzał. Po chwili akcja ponownie przeniosła się w pole karne Betisu, gdzie górną piłkę wygrał Godin, a następnie z woleja uderzył ją Garcia, ale Casto wykazał się świetnym refleksem. W 43. minucie przy biernej postawie obrońców Betisu z oddaniem strzału nie miał kłopotu Falcao, ale i tym razem bramkarz rywali sobie poradził. W samej końcówce goście mocno przycisnęli, ale prowadzenie objęli… gospodarze! Ostatnią akcję przed przerwą przeprowadził Agra, dograł do Juana Carlosa, który po rykoszecie przelobował Asenjo! 2:1!
Drugą połowę niezwykle niefortunnie zaczął Perquis, a wraz z nim cały Betis. Francuz z polskim paszportem w nieprzepisowy sposób przytrzymywał Radamela Falcao przy rzucie rożnym, a arbiter spotkania, Alvarez Izquierdo, podjął mocno kontrowersyjną decyzję, wyrzucając obrońcę z boiska! Rzut karny w tej sytuacji był formalnością, a na gola wyrównującego zamienił go sam poszkodowany.












