Po pierwszych spotkaniach 1/8 finału Ligi Mistrzów, czas na Ligę Europejską. Tutaj również emocji nie powinno zabraknąć, gdyż los skojarzył kilka ciekawych par. Dla polskich kibiców najważniejszy z pewnością będzie wynik rywalizacji poznańskiego Lecha ze Sportingiem Braga.
Ile warty jest Lech?
Oczy większości polskich kibiców będą zwrócone na spotkanie pomiędzy Lechem Poznań a Sportingiem Braga. Ostatnimi czasy tylko „Kolejorz” ratuje honor rodzimej piłki i dlatego tym bardziej trzeba trzymać kciuki za naszego „jedynaka” w europejskich pucharach. Powodów do optymizmu przed tym meczem jest kilka. Lech sensacyjnie awansował z grupy śmierci, eliminując tym samym utytułowany Juventus. Co więcej, poznaniacy zaaplikowali „Starej Damie” na wyjeździe aż trzy bramki, co jest nie lada osiągnięciem. W dodatku przy Bułgarskiej Lechowi rady nie dał Manchester City. Naszpikowany kupionymi za pieniądze szejków gwiazdami angielski gigant musiał uznać wyższość Lecha i wrócił na Wyspy z bagażem trzech goli.

W przerwie zimowej „Kolejorza” opuścili Sławomir Peszko oraz Joël Tshibamba. Głównie strata dynamicznego skrzydłowego może negatywnie odbić się na drużynie. Jednak zarząd Lecha poczynił odpowiednie kroki, by solidnie wzmocnić się przed meczem z Bragą. Do Poznania powrócił Rafał Murawski oraz zakupiono Huberta Wołąkiewicza. W końcu pojawiła się alternatywa dla Rudnevsa w postaciach Bartosza Ślusarskiego oraz Vojo Ubiparipa. Zwłaszcza Serb może okazać się cennym wzmocnieniem. Zimowe transfery Lecha mogą napawać optymizmem, gdyż w sparingach „Kolejorz” spisywał się naprawdę dobrze.
Sporting Braga znajduje się obecnie na szóstym miejscu w lidze, co w porównaniu do poprzedniego sezonu nie jest dobrym wynikiem. Także ostatnie rezultaty portugalskiej drużyny nie powalają na kolana. Porażka po kiepskim meczu z Porto, wymęczone zwycięstwo z Maritimo czy remis na własnym stadionie z Vitorią Setubal, to nie są osiągnięcia godne zespołu mierzącego w europejskie puchary. Z kiepskimi wynikami zbiegły się również problemy kadrowe. Ze składu na mecz z Lechem wypadli kapitan Bragi, Vandinho, oraz obrońca, Paulao. Ponadto z urazami zmagają się Elderson i Paulo Cesar.
W obozie Sportingu nie dzieje się najlepiej. Dodatkowo mecz odbędzie się w Poznaniu, gdzie Lech będzie niesiony dopingiem kilkudziesięciu tysięcy kibiców. Przy tak wielu sprzyjających czynnikach, to „Kolejorz” będzie faworytem tego spotkania.
Mecz Lecha Poznań ze Sportingiem Braga rozpocznie się w czwartek o godzinie 19:00.
Cavani kontra Rossi













