Czas na kolejne derby Trójmiasta!


W 23. kolejce PKO BP Ekstraklasy czekają nas kolejne derby Trójmiasta, czyli starcie odwiecznych rywali - Arki Gdynia i Lechii Gdańsk

27 lutego 2026 Czas na kolejne derby Trójmiasta!
Piotr Matusewicz / PressFocus

Derby Trójmiasta to mecz, który wzbudza bardzo duże zainteresowanie wielu kibiców z pomorskiego regionu. Świadczy o tym chociażby pokaźna ilość i krótki czas, w którym zawsze wyprzedają się wejściówki na to spotkanie. Stadion w Gdyni, na którym odbędzie się najbliższe starcie jest już prawie cały wyprzedany i w sprzedaży zostały już tylko pojedyncze bilety. Swojej drużyny niestety nie będą mogli wspierać z trybun kibice Lechii, ponieważ otrzymali oni zakaz wyjazdowy do końca tego sezonu. Zatem klub z Gdyni trybunę gości udostępnił dla swoich kibiców, którzy na pewno wypełnią ją po brzegi. Podopieczni Dawida Szwargi wygrali swoje ostatnie spotkanie, co mogło wlać w nich trochę optymizmu przed derbami. Zaś piłkarze Johna Carvera przyjadą do swojego odwiecznego rywala z chęcią rehabilitacji za porażkę 0:2 z Zagłębiem Lubin w poprzedniej kolejce.


Udostępnij na Udostępnij na

Kto wygra derby?

Obecny sezon ekstraklasy jest chyba najbardziej specyficzny i nieprzewidywalny od lat. Co kolejkę ciężko wskazać faworyta w danym meczu i przewidzieć jaki może paść wynik. Podobnie jest z najbliższymi derbami Trójmiasta. Z jednej strony Arka Gdynia to drużyna, która w tym sezonie śrubuje imponujący wynik w meczach domowych. Z drugiej zaś Lechia Gdańsk to zespół, który każdemu potrafi strzelić kilka bramek. „Żółto-Niebiescy” są najgorszą ofensywą w lidze, bo zdołali skierować piłkę do bramki rywali zaledwie 19 razy. Z kolei „Lechistom” ta sztuka udała się aż 44-krotnie, co jest najlepszym wynikiem w tym sezonie ekstraklasy. Jednak jeśli chodzi o defensywę to „Biało-Zieloni” są pod tym względem najgorsi w lidze, bo stracili aż 43 bramki.

Argumenty zatem mają jedni i drudzy. Po stronie Arki jest atut własnego boiska i możliwość wykorzystania kruchej obrony Lechii. Goście z Gdańska mają jednak nieprawdopodobną siłę rażenia w ataku, dzięki której zawsze mogą strzelić o jednego gola więcej niż rywale i wygrać mecz. Poza tym, derby rządzą się swoimi prawami i obie drużyny będą maksymalnie zmobilizowane, aby zgarnąć w tym spotkaniu pełną pulę. Kibice na pewno mogą sami sobie życzyć, aby nie powtórzył się jednak mecz derbowy z poprzedniej rundy. Wtedy to Lechia pokonała Arkę 1:0 na własnym stadionie, ale nie był to spektakl, który mógł się podobać trybunom.

Historia derbów Trójmiasta

Patrząc na derbowy bilans na poziomie ekstraklasy to drużyna z Gdyni nie ma wielu powodów do optymizmu. Arce ani razu w najwyższej klasie rozgrywkowej nie udało się pokonać Lechii. W 16 takich spotkaniach aż 12-krotnie wygrywali Gdańszczanie, a w pozostałych 4 starciach padał remis. Pocieszeniem dla „Arkowców” może być to, że jak udawało im się ze swoim odwiecznym rywalem nie przegrać, to te mecze były rozgrywane właśnie w Gdyni. Z drugiej strony „Żółto-Niebiescy” tą niesprzyjającą im statystykę mogą przekuć w motywację, aby być tymi pierwszymi, którzy pokonają Lechię w ekstraklasie. Wspominali nawet o tym na przedmeczowej konferencji prasowej trener oraz bramkarz Arki, czyli Dawid Szwarga i Damian Węglarz.

 Forma Arki

Gospodarze przystąpią do tych derbów w dobrych nastrojach po ostatnim zwycięstwie 2:1 nad GKS-em Katowice. Była to pierwsza ligowa wygrana Arki w 2026 roku, choć początek tego meczu zapowiadał zupełnie co innego. Drużyna z Katowic otworzyła wynik już w 1. minucie spotkania i przez pierwsze 25 minut dominowała na boisku. Jednak w dalszej części 1. połowy „Żółto-Niebiescy” przebudzili się i zdołali zdobyć 2 bramki, dzięki którym wyszli na prowadzenie. Wynik 2:1 dla Gdynian utrzymał się już do końca meczu i podopieczni Dawida Szwargi mogli dopisać do swojego dorobku pierwszy w tym roku komplet punktów.

Poprzednia kolejka to wyjazdowa porażka Arki 0:1 z Pogonią Szczecin. Zaś w swoim pierwszym meczu po zimowej przerwie „Arkowcy” rozegrali szalone spotkanie z Legią Warszawa. Gdynianie prowadzili w tym starciu 2:0 aż do 90. minuty, jednak w doliczonym czasie gry stracili 2 bramki i nie zdołali dowieźć tego zwycięstwa do końca. Derby Trójmiasta to szansa dla Arki do tego, aby pierwszy raz w tym sezonie zanotować 2 zwycięstwa z rzędu.

Forma Lechii

Z przeciwieństwie do Arki Lechia Gdańsk swój ostatni mecz przegrała. Na stadionie w Gdańsku lepsi od gospodarzy okazali się być piłkarze Zagłębia Lubin, którzy wygrali to spotkanie 2:0. Była to pierwsza w tym roku porażka podopiecznych Johna Carvera. „Miedziowi” pokonując Lechię przerwali serię Gdańszczan, którzy w ekstraklasie nie przegrali w sumie już od 7 meczów. Można więc uznać to za wypadek przy pracy. „Biało-Zieloni” w derbowym starciu z Arką będą na pewno mocno zmotywowani do tego, aby zrehabilitować się za tą porażkę w ostatniej kolejce. Poprzednie wyniki „Lechistów” po zimowej przerwie to 2 zwycięstwa i remis. Gdańszczanie zdołali pokonać już 3:1 Lecha Poznań oraz 3:2 Motor Lublin, a w starciu z Cracovią zremisowali 1:1. Lechia w tym sezonie imponuje swoją ofensywną siłą, w której upatruje szansę na pokonanie Arki w derbach Trójmiasta.

Liderzy Arki

Arka Gdynia ma w swoim składzie kilku ewidentnych liderów. Niestety jeden z nich, czyli Michał Marcjanik nie będzie mógł wystąpić w derbach z powodu pauzy za zebrane żółte kartki. Zespół z Gdyni na pewno może ubolewać nad tym faktem, ponieważ ich stoper to wychowanek Arki, który doskonale wie jak się gra w takich meczach. Zresztą to właśnie Marcjanik dał „Żółto-Niebieskim” ostatnie zwycięstwo nad Lechią. Miało to miejsce w listopadzie 2023 roku, kiedy to na poziomie 1. Ligi „Arkowcy” pokonali „Biało-Zielonych” 1:0 na własnym boisku. Podopieczni Dawida Szwargi będą musieli sobie radzić bez Marcjanika, ale skutecznie w roli lidera zastąpić go może kapitan zespołu, czyli Dawid Gojny. Z ofensywnych zawodników Arki jako lider jawi się chociażby Sebastian Kerk. Niemiec bardzo często bierze grę na siebie i jest odpowiedzialny za rozprowadzanie ataków swojego zespołu. To on też daje swoim kolegom sygnał do pressingu, co niejednokrotnie w tym sezonie przyniosło Arce korzyść.

Liderzy Lechii

Ciężko nie nazwać liderem zespołu kogoś kto zdobył w tym sezonie 14 bramek i zanotował 4 asysty. Mowa oczywiście o Tomasie Bobcku, bez którego kibice Lechii nie wyobrażają sobie swojej drużyny. Jednak w ofensywie Gdańszczan jest wielu zawodników, którzy mogą dać coś ekstra. W dobrej formie jest chociażby Camilo Mena, o którym śmiało można powiedzieć, że jest jednym z lepszych skrzydłowych w ekstraklasie. Ostatnio w meczu przeciwko Motorowi Lublin Kolumbijczyk strzelił 2 bramki i był bardzo blisko hat-tricka. W środku pola ekipy Johna Carvera rządzą kapitan Lechii Rifet Kapić oraz Ivan Zhelizko. Nieco gorzej wygląda to w defensywie, która jest w tym sezonie bardzo chwiejna. Patrząc jednak na to, że Arka to najgorsza ofensywa w lidze, to gdańscy obrońcy teoretycznie nie mają czego się bać.

Dodaj komentarz

Zapraszamy do kulturalnej dyskusji.

Najnowsze