Derby Trójmiasta to mecz, który wzbudza bardzo duże zainteresowanie wielu kibiców z pomorskiego regionu. Świadczy o tym chociażby pokaźna liczba i krótki czas, w którym zawsze wyprzedają się wejściówki na to spotkanie. Stadion w Gdyni, na którym odbędzie się najbliższe starcie, jest już prawie cały wyprzedany i zostały już tylko pojedyncze bilety. Swojej drużyny niestety nie będą mogli wspierać z trybun kibice Lechii, ponieważ otrzymali oni zakaz wyjazdowy do końca tego sezonu. Zatem klub z Gdyni trybunę gości udostępnił dla swoich kibiców, którzy na pewno wypełnią ją po brzegi. Podopieczni Dawida Szwargi wygrali swoje ostatnie spotkanie, co mogło wlać w nich trochę optymizmu przed derbami. Piłkarze Johna Carvera przyjadą zaś do swojego odwiecznego rywala z chęcią rehabilitacji za porażkę 0:2 z Zagłębiem Lubin w poprzedniej kolejce.
Kto wygra derby?
Obecny sezon PKO BP Ekstraklasy jest chyba najbardziej specyficzny i nieprzewidywalny od lat. Co kolejkę trudno wskazać faworyta w danym meczu i przewidzieć, jaki może paść wynik. Podobnie jest z najbliższymi derbami Trójmiasta. Z jednej strony Arka Gdynia to drużyna, która w tym sezonie śrubuje imponujący wynik w meczach domowych. Z drugiej zaś Lechia Gdańsk to zespół, który każdemu potrafi strzelić kilka bramek. „Żółto-niebiescy” są najgorszą ofensywą w lidze, bo zdołali skierować piłkę do bramki rywali zaledwie 19 razy. Z kolei lechistom ta sztuka udała się aż 44-krotnie, co jest najlepszym wynikiem w tym sezonie PKO BP Ekstraklasy. Jednak jeśli chodzi o defensywę, to „Biało-zieloni” są pod tym względem najgorsi w lidze, bo stracili aż 43 bramki.
Argumenty zatem mają jedni i drudzy. Po stronie Arki jest atut własnego boiska i możliwość wykorzystania kruchej obrony Lechii. Goście z Gdańska mają jednak nieprawdopodobną siłę rażenia w ataku, dzięki której zawsze mogą strzelić o jednego gola więcej niż rywale i wygrać mecz. Poza tym derby rządzą się swoimi prawami i obie drużyny będą maksymalnie zmobilizowane, aby zgarnąć w tym spotkaniu pełną pulę. Kibice na pewno mogą sami sobie życzyć, aby nie powtórzył się jednak mecz derbowy z poprzedniej rundy. Wtedy to Lechia pokonała Arkę 1:0 na własnym stadionie, ale nie był to spektakl, który mógł się podobać trybunom.
Jutro Derby Trójmiasta! 🟡🔵 #ARKLGD
🎟️ OSTATNIE BILETY: https://t.co/Onl5OxQP76 pic.twitter.com/eayJHe1mxj
— Arka Gdynia (@ArkaGdyniaSA) February 26, 2026
Historia derbów Trójmiasta
Biorąc pod uwagę derbowy bilans na poziomie ekstraklasy, drużyna z Gdyni nie ma wielu powodów do optymizmu. Arce ani razu w najwyższej klasie rozgrywkowej nie udało się pokonać Lechii. W 16 takich spotkaniach aż 12-krotnie wygrywali Gdańszczanie, a w pozostałych czterech starciach padał remis. Pocieszeniem dla arkowców może być to, że jak udawało im się ze swoim odwiecznym rywalem nie przegrać, to te mecze były rozgrywane właśnie w Gdyni. Z drugiej strony „Żółto-niebiescy” tę niesprzyjającą im statystykę mogą przekuć w motywację, aby być tymi pierwszymi, którzy pokonają Lechię w ekstraklasie. Wspominali nawet o tym na przedmeczowej konferencji prasowej trener oraz bramkarz Arki, czyli Dawid Szwarga i Damian Węglarz.
🔴▪️ 𝐾𝑜𝑛𝑓𝑒𝑟𝑒𝑛𝑐𝑗𝑎 𝙋𝙍𝘼𝙎𝙊𝙒𝘼 ▪️ przed #ARKLGD
💬 Dawid Szwarga: – Nie ma nic lepszego dla sportowca, jak zrobić coś po raz pierwszy – np. wygrać z Lechią w Ekstraklasie. Powinno być to celem każdego. Nie wpływa to jednak na nasze przygotowania do tego meczu.
— Arka Gdynia (@ArkaGdyniaSA) February 25, 2026
Forma Arki
Gospodarze przystąpią do tych derbów w dobrych nastrojach po ostatnim zwycięstwie 2:1 nad GKS-em Katowice. Była to pierwsza ligowa wygrana Arki w 2026 roku, choć początek tego meczu zapowiadał zupełnie co innego. Drużyna z Katowic otworzyła wynik już w 1. minucie spotkania i przez pierwsze 25 minut dominowała na boisku. Jednak w dalszej części pierwszej połowy „Żółto-niebiescy” przebudzili się i zdołali zdobyć dwie bramki, dzięki którym wyszli na prowadzenie. Wynik 2:1 dla Gdynian utrzymał się już do końca meczu i podopieczni Dawida Szwargi mogli dopisać do swojego dorobku pierwszy w tym roku komplet punktów.
Poprzednia kolejka to wyjazdowa porażka Arki 0:1 z Pogonią Szczecin. W swoim pierwszym meczu po zimowej przerwie arkowcy rozegrali zaś szalone spotkanie z Legią Warszawa. Gdynianie prowadzili w tym starciu 2:0 aż do 90. minuty, jednak w doliczonym czasie gry stracili dwie bramki i nie zdołali dowieźć tego zwycięstwa do końca. Derby Trójmiasta to szansa dla Arki do tego, aby pierwszy raz w tym sezonie zanotować dwa zwycięstwa z rzędu.
Forma Lechii
Z przeciwieństwie do Arki Lechia Gdańsk swój ostatni mecz przegrała. Na stadionie w Gdańsku lepsi od gospodarzy okazali się piłkarze Zagłębia Lubin, którzy wygrali to spotkanie 2:0. Była to pierwsza w tym roku porażka podopiecznych Johna Carvera. „Miedziowi”, pokonawszy Lechię, przerwali serię Gdańszczan, którzy w ekstraklasie nie przegrali w sumie już od siedmiu meczów. Można więc uznać to za wypadek przy pracy. „Biało-zieloni” w derbowym starciu z Arką będą na pewno mocno zmotywowani do tego, aby zrehabilitować się za tę porażkę w ostatniej kolejce. Poprzednie wyniki lechistów po zimowej przerwie to dwa zwycięstwa i remis. Gdańszczanie zdołali pokonać już 3:1 Lecha Poznań oraz 3:2 Motor Lublin, a w starciu z Cracovią zremisowali 1:1. Lechia w tym sezonie imponuje swoją ofensywną siłą, w której upatruje szansy na pokonanie Arki w derbach Trójmiasta.
Tak dla przypomnienia 🫵
—
Do zobaczenia na #LGDJAG: https://t.co/mgnwF8r7Ub pic.twitter.com/7XyKCFSuRF— Lechia Gdańsk (@LechiaGdanskSA) February 26, 2026
Liderzy Arki
Arka Gdynia ma w swoim składzie kilku ewidentnych liderów. Niestety jeden z nich, czyli Michał Marcjanik, nie będzie mógł wystąpić w derbach z powodu pauzy za zebrane żółte kartki. Zespół z Gdyni na pewno może ubolewać nad tym faktem, ponieważ jej stoper to wychowanek Arki, który doskonale wie, jak się gra w takich meczach. Zresztą to właśnie Marcjanik dał „Żółto-niebieskim” ostatnie zwycięstwo nad Lechią. Miało to miejsce w listopadzie 2023 roku, kiedy to na poziomie 1. ligi arkowcy pokonali „Biało-zielonych” 1:0 na własnym boisku. Podopieczni Dawida Szwargi będą musieli sobie radzić bez Marcjanika, ale skutecznie w roli lidera zastąpić go może kapitan zespołu, czyli Dawid Gojny. Z ofensywnych zawodników Arki jako lider jawi się chociażby Sebastian Kerk. Niemiec bardzo często bierze grę na siebie i jest odpowiedzialny za rozprowadzanie ataków swojego zespołu. To on też daje swoim kolegom sygnał do pressingu, co niejednokrotnie w tym sezonie przyniosło Arce korzyść.
Liderzy Lechii
Trudno nie nazwać liderem zespołu kogoś, kto zdobył w tym sezonie 14 bramek i zanotował cztery asysty. Mowa oczywiście o Tomasie Bobcku, bez którego kibice Lechii nie wyobrażają sobie swojej drużyny. Jednak w ofensywie Gdańszczan jest wielu zawodników, którzy mogą dać coś ekstra. W dobrej formie jest chociażby Camilo Mena, o którym śmiało można powiedzieć, że jest jednym z lepszych skrzydłowych w PKO BP Ekstraklasie. Ostatnio w meczu przeciwko Motorowi Lublin Kolumbijczyk strzelił dwie bramki i był bardzo blisko hat-tricka. W środku pola ekipy Johna Carvera rządzą kapitan Lechii Rifet Kapić oraz Ivan Zhelizko. Nieco gorzej wygląda to w defensywie, która jest w tym sezonie bardzo chwiejna. Jeśli weźmiemy pod uwagę, że Arka to najgorsza ofensywa w lidze, gdańscy obrońcy teoretycznie nie mają czego się bać.