Fenomenalnym trafieniem w styczniowym spotkaniu Pucharu Anglii Curtis Jones zapewnił Liverpoolowi awans do kolejnej rundy, w pokonanym boju pozostawiając Everton. Klub, który trzynaście lat temu odrzucił zawodnika z obawy o zbyt „zarozumiałe” jak na jego wiek zachowanie. Decyzję szkoleniowców „The Toffees” z powodzeniem wykorzystali sąsiedzi z czerwonej części miasta. Dziś Anglik jest jednym z największych talentów Liverpoolu, coraz mocniej pukając do pierwszej jedenastki Jürgena Kloppa.Chłopiec urodzony w mieście Beatlesów, obdarzony piłkarskim talentem, ma do wyboru dwa oczywiste kluby – Everton oraz Liverpool. Przygodę z futbolem w pierwszym z wymienionych zespołów miał rozpocząć Curtis Jones. Szkoleniowcy młodzieżowych drużyn „The Toffees” negatywnie ocenili jednak zachowanie sześciolatka, który wzorował się na Cristiano Ronaldo. To nie przekreśliło szans chłopca na rozpoczęcie piłkarskiej kariery. Niespełna dwa lata później Anglik był już zawodnikiem Liverpoolu. Trenerzy młodzieżowych zespołów „The Reds” w niezwykłej asertywności gracza w przeciwieństwie do sąsiadów zauważyli atut, a nie przeszkodę.
Curtis Jones – prawdziwy Scouser
Kolejne lata potwierdziły, że szkoleniowcy Liverpoolu mieli rację. Curtis Jones szybko pokonywał szczeble w akademii klubu z Anfield Road. W wieku zaledwie piętnastu lat regularnie występował już w drużynie rywalizującej w młodzieżowej Premier League, bez kompleksów mierząc się ze starszymi przeciwnikami. Imponował przeglądem pola i świetną techniką, lecz rzadko trafiał do siatki rywali. To jednak diametralnie zmieniło się w następnej kampanii.
W sezonie 2017/2018 Anglik niezwykle regularnie wpisywał się na listę strzelców. Zarówno w Premier League U-18, jak i Lidze Młodzieżowej UEFA z łatwością pokonywał golkiperów rywali, często obsługując także partnerów decydującymi podaniami. Świetna dyspozycja zawodnika zwróciła uwagę Jürgena Kloppa. Niemiecki menedżer zaczął coraz uważniej śledzić poczynania jednego z najbardziej utalentowanych graczy akademii Liverpoolu, który już na początku 2018 roku zadebiutował w drużynie rezerw. Niesamowite tempo, w jakim rozwijał się Curtis Jones, sprawiło, że pierwszy profesjonalny kontrakt dla nastolatka był tylko formalnością.
Po udanej kampanii w młodzieżowym zespole decyzją Jürgena Kloppa nastolatek został włączony do kadry pierwszej drużyny na okres przygotowawczy przed kolejną kampanią. Anglik niepodziewanie szybko odnalazł się w grupie znacznie bardziej doświadczonych zawodników.











