CSKA Moskwa rozbiło w Rotterdamie Feyenoord 3:1 i jest o krok od awansu do 1/16 finału Pucharu UEFA. Sześć punktów na koncie mają także Milan, St.Etienne, Galatasaray Stambuł i Aston Villa Birmingham.
Po zwycięstwie 4:0 z Rodą Kerkrade w 9. kolejce Eredivisie wydawało się, że Portowcy w końcu wracają na właściwe tory. Z CSKA, żądnym rehabilitacji za wpadkę z 27. kolejki rosyjskiej Premier Ligi (gdy, przegrywając u siebie w derbach Moskwy ze Spartkiem 0:1, stracił szansę na tytuł mistrza Rosji), nie mieli jednak żadnych szans. Podopieczni Walerego Gazzajewa od początku meczu ruszyli do zdecydowanych ataków, co dało efekt w 14. minucie, gdy na listę strzelców wpisał się Vasili Berezutski.
W 29. minucie gospodarze za sprawą duetu Roy Maakay- Giovanni van Bronckhorst wyrównali, ale mimo przewagi w 40. minucie gola na 2:1 zdobył Vagner Love, co kompletnie załamało Feyenoord. Ten sam zawodnik dobił Portowców w 81. minucie, ustalając wynik meczu. Graczom Gertana Veerbejka nie pomógł nawet fakt, że CSKA przez ostatnie siedem minut grało w dziesiątkę, bo czerwoną kartkę otrzymał Jewgienij Ałdonin. Drugie z rzędu zwycięstwo sprawia, że piłkarze z Moskwy są o krok od awansu do 1/16 finału PU. Żeby cel osiągnąć, wystarczy, że zdobędą choćby punkt w dwóch najbliższych meczach – z Nancy na wyjeździe bądź z Lechem u siebie.
Przegrał Feyenoord, ale ciała dały też inne holenderskie kluby. SC Heerenveen w starciu z VfL Wolfsburg poległo aż 1:5, mimo że od 31. minuty prowadziło 1:0 po golu Miki Vavrynena. Cały mecz w barwach Wilków rozegrał Jacek Krzynówek, który w 71. minucie ustalił wynik spotkania. Dramatyczny mecz odbył się na City of Manchester Stadium, gdzie Manchester City mierzyło się z Twente Enschede. Citizens prowadzenie objęli już w 2. minucie za sprawą Shuana Wright-Philipsa.
Szybko wyrównał jednak Ejlero Eila. Między 57. a 62. minutą gospodarze (Robinho i Benjani) zdobyli dwa gole, ale goście z Holandii zdołali jeszcze odpowiedzieć kontaktowym trafieniem Roba Wiealerta. To wszystko, na co stać było Twente. Honor holenderskiej piłki uratował Ajax Amsterdam, który pokonał, choć nie bez problemów, MSK Żylinę. Gola na wagę trzech punktów zdobył Luiz Suarez w 41. minucie, ale już w drugiej połowie podopieczni Dusana Radolskiego byli bliscy wyrównania.










