W ostatnim sobotnim meczu 11. kolejki I ligi Cracovia Kraków pokonała Zawiszę Bydgoszcz 3:1. Gospodarze przeważali przez większość spotkania i zasłużenie zainkasowali trzy punkty.
Już w 4. minucie goście z Bydgoszczy mogli wyjść na prowadzenie. Po dośrodkowaniu Zawistowskiego z rzutu rożnego zupełnie niekryty Jankowski znalazł się w dobrej sytuacji, ale jego strzał głową przeszedł nad bramką Cracovii. W kolejnych minutach gospodarze mozolnie budowali atak pozycyjny, a zawodnicy Zawiszy spokojnie czekali na kontry. I tak wyglądał pierwszy kwadrans tego spotkania.

Potem przez kilka chwil gracze obu drużyn próbowali zdobyć bramkę uderzeniami z dystansu. Na takie próby, oczywiście niecelne, zdecydowali się Masłowski, Dąbrowski i Straus. W 21. minucie w polu karnym doszło do nieprzepisowego zagrania. Po dośrodkowaniu Boljevicia z rzutu rożnego futbolówka zmierzała w kierunku Strausa przymierzającego się do strzału, ale został przewrócony przez Dudzica, który został popchnięty na swojego kolegę przez Abbota. „Jedenastka”. Do wykonania rzutu karnego podszedł Boljević i pewnym strzałem pokonał Kaczmarka.
Cracovia objęła prowadzenie i cały czas kontrolowała przebieg gry. Piłkarze Zawiszy nie byli w stanie stworzyć żadnej sytuacji, bo nie umieli dłużej utrzymać się przy piłce. Dobry mecz rozgrywał Straus. W 36. minucie Dudzic przy końcowej linii odebrał piłkę Kopaczowi, zagrał klepkę z Bernhardtem, przeszedł Skrzyńskiego, ale jego strzał kapitalnie wybronił Kaczmarek. Zaraz po tej sytuacji bydgoski Zawisza przeprowadził groźną akcję. Abbott w polu karnym zagrał do Błąda, który oddał płaski strzał. Pilarz wybronił uderzenie nogami. Pierwszą połowę strzałem z 25 metrów zakończył Zejdler. Uderzył jednak słabo i w sam środek bramki, więc Kaczmarek nie miał problemów z wyłapaniem piłki. Po pierwszej części gry całkowicie zasłużenie prowadziła Cracovia.
Druga odsłona meczu znakomicie rozpoczęła się dla gospodarzy. W 47. minucie piłkarze „Pasów” szybko rozegrali piłkę na własnej połowie, a dwójkową akcję przeprowadzili Marciniak i Dudzic. Ten pierwszy zagrał do napastnika Cracovii, który nie miał problemów z pokonaniem Kaczmarka strzałem z pierwszej piłki. Było już 2:0 dla gospodarzy i nie zapowiadało się, aby Zawisza był w stanie cokolwiek zmienić. W 57. minucie na strzał z 25. metra zdecydował się Boljević, ale piłkę na rzut rożny sparował bramkarz gości.
W 65. minucie z narożnika pola karnego w kierunku bliższego słupka uderzał Zawistowski, ale bez zarzutu spisał się Pilarz. Goście kontynuowali ataki i już dwie minuty później Błąd lobem chciał zaskoczyć krakowskiego bramkarza, ale Pilarz ponownie dobrze zareagował. Okres ataków Zawiszy dał skutek w 72. minucie meczu. W polu karnym faulowany był Chałas i sędzia nie miał wątpliwości – rzut karny. Do „jedenastki” podszedł Zawistowski i pewnym strzałem w prawy dolny róg pokonał Pilarza. Wyglądało na to, że goście wrócili do gry.











