Dziś przy Kałuży widowisko zwyczajnie nie porwało. Wynagrodził to dopiero w doliczonym czasie gry Pelle van Amersfoort, który pokonując słowackiego bramkarza Lechii, wyprowadził Cracovię na pierwsze miejsce w ligowej tabeli. „Pasy” fotel lidera zachowają minimum do jutra. Wiele wskazywało, że dziś w Krakowie zobaczyć możemy grad goli. Naprzeciw siebie stanęli bowiem dwaj napastnicy, dla których trwające rozgrywki są bardzo udane. Żaden z panów jednak gola dziś nie strzelił, a losy spotkania rozstrzygnięte zostały dopiero w doliczonym czasie gry.
Pojedynek ligowych weteranów dla Probierza
Dzisiejsze spotkanie na stadionie przy Kałuży miało wiele rozmaitych podtekstów. Jednym z nich była wewnętrzna rywalizacja dwóch szkoleniowców, których spokojnie można nazwać już weteranami polskich boisk. Michał Probierz i Piotr Stokowiec są bowiem jednymi z najdłużej pracujących trenerów w naszej ekstraklasie.
Pierwszy z nich sprawuje to stanowisko już ponad dwa lata, natomiast jego odpowiednik z gdańskiej Lechii przejął stery w drużynie w marcu 2018 roku. Zdaniem wielu są oni obecnie wraz z Waldemarem Fornalikiem najlepszymi szkoleniowcami, którzy pracują w polskiej lidze.
Piotr Stokowiec obejmował drużynę z województwa pomorskiego, gdy była ona w sporym dołku. Najpierw zapewnił on jej utrzymanie w najwyższej klasie rozgrywkowej w naszym kraju, a następnie wprowadził na nowy, wyższy poziom. „Biało-zieloni” pod wodzą 47-latka urodzonego w Kielcach wywalczyli w ubiegłej kampanii brązowe medale oraz wygrali w Pucharze Polski.
Jeśli chodzi natomiast o Michała Probierza, to jego trwająca kadencja w krakowskim zespole upływa pod znakiem zaufania, którym darzy go Janusz Filipiak. Choć „Pasy” miewały dołki, to za każdym razem prezes krakowskiego zespołu dawał Probierzowi czas na ich opuszczenie. Takie postępowanie okazało się słuszne, bo ekipa Probierza naprawdę ma argumenty do walki o najwyższe cele, co pokazała chociażby zeszła kampania.
Zakończona kilkanaście minut temu kolejna odsłona rywalizacji tych dwóch trenerów padła łupem Michała Probierza, który po raz kolejny udowodnił, ile w futbolu znaczy zaufanie.
Popucharowy pył
Zarówno Cracovia, jak i Lechia przed dzisiejszym meczem miały w nogach rywalizację w Pucharze Polski, która odbyła się w tygodniu. Widać było to po pierwszym gwizdku sędziego, oba zespoły grały bowiem dość spokojnie i niezbyt często wskakiwały na pełne obroty.












