Wprowadzenie do Copa America


W sobotę o godzinie 2:30 czasu polskiego rozpocznie się turniej Copa America

14 czerwca 2019 Wprowadzenie do Copa America

Już za chwilę będziemy mogli się ekscytować 46. edycją Copa America. Turniej zostanie rozegrany na terenie Brazylii, gdzie wraca po 30 latach przerwy. W tym roku mija 100 lat od momentu, w którym Brazylia po raz pierwszy zorganizowała ów turniej. Brazylijczycy po raz piąty organizują Copa America i będą jednym z głównych kandydatów do sięgnięcia po trofeum. Kibice "Canarinhos" czekają na ten moment od 2007 roku. Wtedy udało im się pokonać w finale Argentynę aż 3:0 na Estadio Jose Pachencho Romero w Wenezueli.


Udostępnij na Udostępnij na

Brazylia pięć lat temu organizowała mistrzostwa świata, na których pod względem organizacyjnym wypadła dobrze. Copa America będzie kolejną świetną okazją do promocji kraju kawy zarówno pod kątem turystycznym, jak i sportowym. Południowoamerykańskie obiekty mają niebywały klimat i robią wrażenie na wielu przyjezdnych. W rozgrywkach na terenie Ameryki Południowej ujrzymy takie nazwiska, jak: Messi, Alisson, Luis Suarez czy Edinson Cavani. Mecz otwarcia zostanie rozegrany 14 czerwca, a finał 7 lipca. Oznacza to trzy tygodnie piłkarskiej samby.

Drużyny, które zagrają na Copa America

W rozgrywkach o Puchar Ameryki Południowej zobaczymy dwanaście reprezentacji. Dziesięć z nich będzie z Ameryki Południowej, natomiast pozostała dwójka została zaproszona przez federację CONMEBOL. Tymi rodzynkami są dwie azjatyckie ekipy, Katar i Japonia. Po raz pierwszy od 26 lat na turnieju nie zobaczymy żadnej drużyny ze strefy CONCACAF. Przez ten okres ze strefy CONCACAF zagrały reprezentacje USA, Meksyku, Panamy, Hondurasu, Haiti, Jamajki i Kostaryki.

Grupa A na papierze wygląda na najsłabiej obsadzoną. Oprócz gospodarza, Brazylii, w grupie zmierzą się Wenezuela, Peru i Boliwia. Reprezentację Peru możemy uznać za solidną markę. Podopieczni Ricardo Gareci awansowali do mistrzostw świata 2018, jednak odpadli już w fazie grupowej, zdobywając trzy punkty. Natomiast Wenezuela i Boliwia były dwoma najsłabszymi drużynami w eliminacjach do mistrzostw świata i znacząco odstawały od swoich rywali. Każdy inny wynik niż awans Brazylii byłby kompromitacją.

W grupie B też trudno będzie liczyć na pasjonujące boje i emocje do samego końca. Zmierzą się ze sobą dwaj potentaci w postaci Argentyny i Kolumbii oraz dwie słabsze drużyny – Paragwaj i Katar. Argentyna i Kolumbia przyjadą do Brazylii naszpikowane gwiazdami, natomiast Paragwaj i Katar przystąpią do rywalizacji jako Kopciuszek. Trudno znaleźć argumenty czysto piłkarskie przemawiające za Paragwajem i Katarem.

Zdecydowanie najciekawsza na papierze jest grupa C. Urugwaj, Ekwador, Japonia i Chile. Wszystkie te reprezentacje prezentują zbliżony, wysoki poziom, mają zawodników grających w czołowych klubach, a wyniki w ostatnich latach przemawiają na ich korzyść. Ekwadorczycy dysponują coraz lepszą młodzieżą, co pokazują nam mistrzostwa świata U-20 rozgrywane w Polsce. Ta reprezentacja stale się rozwija i z meczu na mecz staje się coraz lepsza. Warto na nią zwrócić uwagę, gdyż może napsuć sporo krwi teoretycznie lepszym rywalom. Faworytem grupy jest Urugwaj. Drużyna Oscara Tabareza rok w rok utrzymuje wysoki poziom i pokazuje swoją siłę na arenie międzynarodowej.

Obrońcy tytułu

W latach 2015 i 2016 Chile pokonywało Argentynę po serii rzutów karnych. Na tegorocznych mistrzostwach Ameryki Południowej postara się, niczym Real Madryt w Lidze Mistrzów, trzeci raz z rzędu sięgnąć po trofeum. Chile ma szansę zapisać się na kartach historii jako pierwsza drużyna, która trzy razy z rzędu zdobędzie Copa America.

Jednak zadanie, które je czeka, będzie bardzo trudne. Faza grupowa może się okazać dla niego zabójcza, a im dalej w las, tym gorzej. Dodatkowo Chilijczycy są po bardzo nieudanych dla nich eliminacjach do mistrzostw świata 2018. Zajęli dopiero 6. lokatę, przez co nie dostali przepustki na największą piłkarską imprezę. Oprócz tego bardzo duży zjazd zaliczył lider reprezentacji w ostatnich latach, Alexis Sanchez. Kiedy zawodnik Manchesteru United dostaje szansę gry, to zawodzi na całej linii i jest cieniem samego siebie z czasów gry dla Arsenalu. Powtórzenie sukcesu z lat 2015-2016 może okazać się awykonalne.

Stadiony

W trakcie turnieju zostanie rozegrane 26 spotkań na sześciu różnych stadionach. Brazylia będzie gościła drużyny w pięciu różnych miastach. Copa America odbędzie się w Sao Paulo, Rio de Janeiro, Salvadorze, Belo Horizonte i Porto Alegre.

Najmniej eksploatowanym obiektem będzie Estadio Morumbi w Sao Paulo. Na tym stadionie mogącym pomieścić 67 tysięcy osób zostaną rozegrane trzy spotkania fazy grupowej, w tym mecz otwarcia Brazylia – Boliwia. Finał zostanie rozegrany na legendarnej Maracanie. Swego czasu na tym stadionie mecz oglądało 200 tysięcy osób! Natomiast mecz o trzecie miejsce zostanie rozegrany na Arena Corinthians w Sao Paulo. Na co dzień z obiektu korzysta lokalny klub, Corinthians, który jest w Brazylii uznaną marką.

Wcześniejsi organizatorzy

Najczęstszym organizatorem rozgrywek jest Argentyna. Copa America już dziesięć razy było rozgrywane na terenie Albicelestes. Argentyńczycy są także drugą najczęściej triumfującą reprezentacją w tych rozgrywkach. Sięgnęli po tytuł aż 14 razy i ustępują pod tym względem tylko Urugwajowi, który ma o jeden tytuł więcej.

Copa America w 2016 roku odbywało się na terenie Stanów Zjednoczonych. Turniej był rozgrywany na aż dziesięciu różnych stadionach w dziesięciu różnych miastach. Mecz otwarcia został rozegrany na Levi’s Stadium w Santa Clara, natomiast finał na MetLife Stadium w East Rutherford. Co ciekawe, na każdym ze stadionów swoje mecze na co dzień rozgrywają drużyny futbolu amerykańskiego bądź bejsbolu.

Najlepsi strzelcy

Copa America jest takim turniejem, na którym bardzo trudno w ciągu całej kariery zdobyć dwucyfrową liczbę bramek. Obecnie dokonało tej sztuki tylko 23 zawodników. Norberto Mendez wraz z Zizinho zdobyli 17 bramek i to oni są najlepszymi w historii Copa America.

Miejsce na tej zaszczytnej liście znajdują też takie nazwiska, jak: Gabriel Batistuta, Ronaldo, Ademir czy Paolo Guerrero. Brak na tej liście takich piłkarzy jak Messi czy Suarez pokazuje, jak trudne jest to do osiągnięcia. Najwięcej reprezentantów na tej liście ma najbardziej utytułowana drużyna, Urugwaj. Aż sześciu piłkarzy ma na koncie dwucyfrową liczbę bramek, a najwięcej, 15, ustrzelił Severino Varela. Po pięciu zawodników mają Argentyna i Brazylia, Peru trzech, Chile dwóch i jednego Boliwia i Kolumbia. Próżno szukać na tej liście Wenezuelczyka, Ekwadorczyka czy też Paragwajczyka.

Nieobecni piłkarze

Pomimo tego, że turniej jest naszpikowany gwiazdami światowego formatu, nie zabraknie też gwiazd, które poczynania kolegów będą śledziły z perspektywy kanapy. Co jasne, w reprezentacjach o takiej sile rażenia jak Argentyna czy Brazylia zawsze zabraknie dla kogoś miejsca.

„Canarinhos” zagrają przed własną publicznością bez Neymara, Marcelo i Lucasa Moury. Neymar ma za sobą bardzo trudny okres. Jest posądzony o gwałt, wdał się w sprzeczkę z kibicem i doznał kontuzji w trakcie meczu z Katarem. Marcelo natomiast nie został zabrany przez Titiego z powodu bardzo słabego sezonu. Jego miejsce na lewej flance zajmą Filipe Luis i Alex Sandro. Marcelo miał spore problemy z wagą w ciągu całego sezonu i był cieniem samego siebie z najlepszych czasów. Najbardziej zaskakuje brak Lucasa. Moura ma za pasem świetny sezon w barwach Tottenhamu, którego był kluczową postacią. Zamiast niego na Copa America pojadą Willian, Richarlison czy David Neres.

W kadrze Argentyny zabraknie natomiast Mauro Icardiego i Evera Banegi. Mauro jest po sezonie pełnym pozaboiskowych zawirowań i koledzy z kadry za nim nie przepadają. Przez pewną część sezonu nie grał w Interze z powodu występków jego żony. Wanda Nara jest także agentką Mauro i publicznie się wypowiadała o jego odejściu. W związku z tym Icardi został odsunięty przez Spalettiego od składu i nie pojedzie na Copa America. Natomiast Ever Banega ucierpiał na dużej rywalizacji w środku pola. Gracz Sevilli jest po bardzo dobrym sezonie, jednak nie wystarczało to do załapania się do kadry na Copa America.

Kadra gospodarzy

Brazylia na papierze wygląda na najmocniejszą spośród wszystkich reprezentacji na turnieju. Kadra w znacznej większości składa się z piłkarzy grających w Europie, jednak nie zabrakło też rodzynków z krajowego podwórka. Z zawodników występujących w Brazylii przyjadą Cassio, Fagner i Everton. W porównaniu z grafiką poniżej zaszła jedna korekta. Miejsce kontuzjowanego Neymara zajmie Willian.

Pomimo niebywałej siły ognia w ataku i niesamowitej drugiej linii najmocniej obsadzoną pozycją jest bramkarz. Alisson i Ederson to jedni z najlepszych na swoich pozycjach. Obydwaj zachowali najwięcej czystych kont w tym sezonie Premier League i wpuścili najmniej bramek. Natomiast Cassio jeździ jako trzeci bramkarz, jednak mimo to wciąż jest bardzo solidnym zawodnikiem. Rywalizacja między słupkami mocno ogranicza mu pole manewru. Trudno jest wskazać największą gwiazdę drużyny. Kadra na każdej pozycji dysponuje bardzo dobrymi zawodnikami o zbliżonych umiejętnościach. Tite będzie miał prędzej problem bogactwa niż biedy na każdej pozycji. Brazylia nie bez powodu jest faworytem Copa America.

Gdzie można obejrzeć turniej?

Mistrzostwa Ameryki Południowej będzie można obejrzeć na sportowych kanałach Polsatu. Polsat w ostatniej chwili wykupił prawa do turnieju, który przez długi czas był nieobsadzony. TVP zrezygnowała z Copa America przez słaby stosunek ceny do oglądalności. Miejmy nadzieję, że czeka nas prawdziwe piłkarskie święto i Copa America będzie turniejem na najwyższym poziomie.

Dodaj komentarz

Zapraszamy do kulturalnej dyskusji.

Najnowsze
Newsletter piłkarski