Trener Juventusu, Antonio Conte, zbagatelizował fakt, że Milan do jutrzejszego starcia pomiędzy obydwoma zespołami przystąpi bez swojego najlepszego strzelca, Zlatana Ibrahimovicia. Szwed odbywa karę zawieszenia za czerwoną kartkę, jaką otrzymał w meczu z Napoli, a jego czwartkowa apelacja o jej skrócenie została odrzucona.
– Zawsze chce się wygrać, nieważne czy to z Ibrahimovicem, czy bez niego. Taka jest nasza mentalność od początku sezonu. Czasem nam się udaje, czasem nie. Dla nas to nie zmienia przygotowań i pragnienia zwycięstwa i wyobrażam sobie, że to samo można powiedzieć o Milanie. „Ibra” na pewno daje dużo, bo jest wspaniałym zawodnikiem, ale Milan jest silny zarówno z nim, jak i bez niego.
Juventus traci obecnie punkt do jutrzejszych rywali, ale ma jeden mecz do rozegrania więcej. Conte wierzy, że niedzielne spotkanie będzie dla jego zespołu decydujące i „Bianconeri” muszą udowodnić, że mogą w tym sezonie pójść na całość i zdobyć tytuł.
– Zrobiliśmy decydujący krok, jakim był powrót do czołówki. To powód do dumy dla mnie, dla zespołu i dla klubu. Teraz musimy udowodnić, że nadal możemy grać na tym poziomie.
Conte nie zgodził się też ze słowami byłego selekcjonera narodowej reprezentacji Włoch, Marcello Lippiego, który powiedział w czwartek, że Milan ma lepszych środkowych obrońców niż „Stara Dama”.
– Myślę, że Milan ma dwóch mistrzów, dwóch wybitnych piłkarzy w osobie Alessandro Nesty i Thiago Silvy. Grałem z Nestą i to wspaniały zawodnik. Thiago Silva jest wśród najlepszych na swojej pozycji. Jednak powtórzę, że nie zamieniłbym swoich stoperów na tych z Milanu.










