Niegdyś podstawowy gracz drużyny, która przebojem sięgała po mistrzostwo Anglii. Teraz – postać zapomniana. Wydawać by się mogło, że wszystko idzie we właściwym kierunku, natomiast Danny Drinkwater w Chelsea po prostu przepadł.
Na samym początku warto wspomnieć, że pierwsze kroki piłkarskie stawiał w akademii Manchesteru United. Jako młody chłopak nie miał jednak co liczyć na grę w pierwszym zespole „Red Devils”, który wówczas przeżywał swoje lata świetności. W związku z tym w poszukiwaniu regularnych występów wielokrotnie udawał się na wypożyczenia – w ciągu trzech lat reprezentował barwy aż czterech różnych klubów. Po krótkich epizodach w Huddersfield Town, Cardiff City, Watford i Barnsley przyszedł czas na zakotwiczenie w jednym miejscu na dłużej. Padło na Leicester City, w którym dał o sobie usłyszeć całemu piłkarskiemu światu.
Przystanek Leicester
Na definitywną przeprowadzkę przyszedł czas, gdy Drinkwater miał 21 lat. W połowie sezonu 2011/2012 po piłkarza zgłosiło się Leicester City, które zapłaciło za niego wówczas 900 tys. euro. Mało kto spodziewał się wówczas, że będzie to przygoda, podczas której talent piłkarza wręcz eksploduje. Sam Danny z pewnością również nie spodziewał się, że w czasie 5-letniej gry dla Leicester uda mu się osiągnąć w zasadzie wszystko, co było możliwe do osiągnięcia.
Anglik wraz w Leicester City zdołał doświadczyć wielu sukcesów – zarówno drużynowych, jak i indywidualnych – poczynając od awansu z Championship, przez historyczny triumf w Premier League, aż do spełnienia swoich marzeń, czyli powołania do reprezentacji Anglii.
https://www.instagram.com/p/BFW-wHrpITe/
Zapracował na transfer
W tym historycznym, mistrzowskim sezonie drużyny z Leicester stanowił bardzo ważny punkt zespołu. Mówiło się wówczas, że Danny Drinkwater, obok Jamiego Vardy’ego, Riyada Mahreza czy Ngolo Kante, jest jednym z kluczowych zawodników świeżo upieczonego mistrza Premier League. Reprezentant Anglii w owej edycji rozgrywek, gdy pojawiał się na murawie, za każdym razem zaczynał mecz od pierwszej minuty. Mimo że nie posiadał wielu zdobyczy bramkowych czy asyst był zawsze człowiekiem od czarnej roboty – odpowiadał przede wszystkim za destrukcję akcji rywala na ich samym początku.
W następnej kampanii rozgrywkowej również był stałym ogniwem pierwszej jedenastki swojego zespołu, a jego dyspozycja była cały czas na stabilnym poziomie. W dużej mierze właśnie dzięki równej formie dał się poznać jako naprawdę solidny zawodnik, z papierami na granie w większym klubie. Wraz z końcem rozgrywek 2016/2017 zawodnika został ściągnięty do Chelsea Londyn za sumę opiewającą na mniej więcej 35 mln euro.
https://www.instagram.com/p/BYfpCBPHstj/
Debiutancki sezon w Chelsea
Danny swoją przygodę z Chelsea Londyn zaczął tuż przed sezonem 2017/2018. Trenerem klubu był wtedy Antonio Conte, który w tamtym czasie mocno zabiegał o wzmocnienia środka pola – między innymi o ściągnięcie Bakayoko czy właśnie Drinkwatera. Włoch tłumaczył swoją decyzję tym, że rola środkowego pomocnika jest bardzo istotna w kontekście jego założeń taktycznych.












