W tym roku rundy jesienne rozgrywek europejskich wyjątkowo zakończyły się już w listopadzie. Oczywiście powodem tej przerwy były mistrzostwa świata w Katarze, które zostały rozegrane w nietypowym jesiennym terminie. Nie wpłynęło to jednak na fakt, że wokół Serie A zrobiło się w czasie mundialu bardzo gorąco za sprawą wielkiej afery. Poza tym czołowe zespoły nie próżnowały, a wiele z nich rozegrało ciekawe mecze sparingowe.
Głównym tematem, który rozpalił osoby śledzące ligę włoską, było trzęsienie ziemi, do którego doszło w Juventusie. W związku z oszustwami finansowymi klubu z Turynu i związanym z nimi śledztwem prokuratury do dymisji podał się zarząd Juventusu. Całkiem ciekawie było też na czysto sportowym polu. Czołowe drużyny Serie A rozegrały interesujące mecze kontrolne, uczestniczyli w nich piłkarze, którzy nie pojechali do Kataru. Nie zabraknie również polskich wątków.
Rewolucja w Juventusie
Kiedy oczy całego piłkarskiego świata zwrócone były na Katar, jak grom z jasnego nieba spadła informacja o rezygnacji członków zarządu Juventusu z Andreą Agnellim oraz Pavlem Nedvedem na czele. Tym samym dobiegła końca trwająca 12 lat era prezydenta Angellego, podczas której klub z Turyn zdobył dziewięć tytułów mistrzowskich z rzędu, pięć Pucharów Włoch oraz pięć superpucharów.
Powodem tej rezygnacji było śledztwo prowadzone przez włoską prokuraturę i oskarżenia o fałszerstwa w sprawozdaniach finansowych spółki. Konkretniej rzecz ujmując, Juventus miał zawyżać wartość rynkową piłkarzy, aby ukrywać straty. Oprócz tego okazało się, że piłkarze, którzy mieli zrzec się pensji w czasie pandemii na czas czterech miesięcy, tak naprawdę trzy z nich pobrali w kolejnych latach.
Poza tym Juventus znajduje się w bardzo trudnej sytuacji finansowej, która pogarsza się z roku na rok. To wszystko wpłynęło na decyzję byłych już władz klubu z Turynu o rezygnacji. Jednak prawdziwe problemy dla niego prawdopodobnie dopiero nastaną. Juventus musi liczyć się z dużą karą. Wykluczyć można raczej degradację jak w 2006 roku przy aferze calciopoli. Niemniej w grę wchodzą wysoka grzywna oraz minusowe punkty. Ponadto śledztwo wobec „Bianconerich” wszczęła UEFA, w związku z czym grozi im nawet wykluczenie z rozgrywek europejskich, choć to zdecydowanie najczarniejszy scenariusz, który wchodzi w grę.











