W czwartek odbędą się rewanżowe mecze Ligi Europejskiej. Jest duże prawdopodobieństwo, że w pojedynkach półfinałowych spotkają się aż cztery ekipy z Półwyspu Iberyjskiego. Czy to świadczy o słabości innych krajów? Można powiedzieć, że mamy trzech pewnych kandydatów do awansu, a może będziemy świadkami niespodzianki? Wraz z byłym reprezentantem Polski Markiem Citko próbowaliśmy odpowiedzieć na te i inne pytania.
O trzech starciach można powiedzieć, że są już rozstrzygnięte. A może w którymś będziemy świadkami niespodzianki?

Wydaje mi się, że PSV może sprawić niespodziankę. Drużyna z Eindhoven zagra na własnym boisku, warunkiem sukcesu jest szybko strzelona bramka. Zdecydowany atak od samego początku może zaskoczyć rywali i jeżeli uda jej się wykorzystać szok, to szanse mogą znacznie wzrosnąć. Natomiast pozostałe spotkania wydają się rozstrzygnięte, ponieważ Spartak i Twente nie będą w stanie zwyciężyć, mimo atutów własnego boiska. Portugalczycy i Hiszpanie nie pozwolą sobie na wyrządzenie zbyt dużej szkody.
Tak przekonujące zwycięstwa Porto, Benfiki oraz Villarrealu nie dziwią Pana trochę? Ich rywale na takim etapie nie powinni sobie pozwolić na tak słabą defensywę, a może był to wypadek przy pracy?
Myślę, że to kwestia otwartej gry. Tego dnia jednej drużynie wychodziło wszystko, natomiast zespół, który tracił bramkę, próbował ją szybko odrobić. Gdy jednak stracił kolejną, w grę wdarła się niepewność, czy dalej atakować, a może zagrać defensywniej, aby uniknąć wysokiej porażki. Z drugiej strony, klub, który strzela jednego, później drugiego gola na własnym boisku, stara się to maksymalnie wykorzystać. Dodatkowo ekipa, która przegrywała, chciała zdobyć chociaż kontaktową bramkę, aby rewanż był łatwiejszy, a gospodarze wykorzystywali kontrataki.
Jedynym pojedynkiem, który nie został rozstrzygnięty, jest Sporting Braga – Dynamo Kijów. Czy nasi wschodni sąsiedzi mają szansę na zwycięstwo z pogromcami Lecha Poznań?

Braga pokazała, że potrafi grać w piłkę meczami z Liverpoolem i Lechem. Z tego powodu wydaje mi się, iż drużyna z Ukrainy będzie miała trudne zadanie w rewanżu. Dodatkowym atutem jest korzystny wynik uzyskany na wyjeździe. Niestety dla naszych wschodnich, sąsiadów stawiam na Sporting.












