Sytuacja VfB Stuttgart jest nie do pozazdroszczenia. U pięciokrotnego mistrza Niemiec nie dzieje się najlepiej od dłuższego czasu i drużyna pewnie zmierza ku spadkowi. Zatem cierpliwość władz się skończyła i zamiast trenera w klubie zmienił się dyrektor.
Funkcja dyrektora w Niemczech to poważne stanowisko. To właśnie te osoby odpowiadają w dużej mierze za transfery czy zatrudnianie/zwalnianie trenerów. Michael Reschke, do niedawna obejmujący to stanowisko, gdzieś się pogubił i stracił pracę.
W miejsce poprzednika przyszedł były piłkarz klubu i reprezentacji Niemiec – Thomas Hitzlsperger, przed którym pracowite miesiące. Jak sam jednak stwierdził na pierwszym spotkaniu z dziennikarzami po objęciu nowej funkcji, jest niezwykle zadowolony z danej mu szansy i zamierza wyciągnąć klub z problemów.
Pierwsza misja
Przed Thomasem Hitzlspergerem pierwsze tygodnie – okres, w którym nie może wykazać się w pełni, ściągając do klubu zawodników dających wymaganą jakość. Ten czas natomiast może wykorzystać na przyjrzenie się z bliska problemom, jakie trapią zespół od środka.
Wydaje się zatem, że elementem, który pomoże w wydostaniu się z dołka, będzie poprawa atmosfery. Jako były piłkarz wie doskonale, czego potrzebują trener oraz sami zawodnicy. Można spodziewać się z jego strony wystąpień medialnych, w których będzie podkreślał siłę drużyny, która niewątpliwe gdzieś tkwi.
Lubiany i szanowany przez kibiców zapewne właśnie na początek zajmie się poprawą atmosfery. Teraz powinien nastać spokój, który był dotąd w drużynie niezauważalny.
Można się domyślać, że Thomas Hitzlsperger zaczął rozglądać się także za nowymi piłkarzami. Jak sam stwierdził na konferencji prasowej, gdy przedstawiany był jako nowy dyrektor VfB, czas spędzony po zakończeniu kariery piłkarskiej przeznaczył m.in. na nawiązywaniu kontaktów.
Te mogą się niezwykle przydać. Były reprezentant Niemiec z racji doświadczenia wie, jakich wzmocnień potrzebuje drużyna i wraz z trenerem kilka poważniejszych ruchów najpierw może skonsultować, by następnie wcielić je w życie. Poza tym jego świeże spojrzenie może być wartością dodaną.
Niepewna sytuacja trenera
Za Markusem Weinzierlem nie przemawia obecnie nic. Drużyna gra słabo, nie zdobywa zbyt wielu punktów, w dodatku często w mediach huczy o zwolnieniu zatrudnionego przez Michaela Reschke eksszkoleniowca Schalke 04.











