Z wyjątkiem meczu w Numancii w niedzielnych spotkaniach 5. kolejki Primera Division nie brakowało emocji. Losy meczów w Almerii, Bilbao i Santander ważyły się do końca, a zwycięskie bramki padały w ostatnich minutach. Ogółem padło 15 goli, z czego 6 na Estadio Mestalla, gdzie lider znowu zgarnął komplet punktów. Tyle samo trafień ma na swoim koncie David Villa samodzielnie prowadzący w tabeli strzelców. Po blisko 400 minutach przełamała się Malaga, zdobywając pierwsze gole i punkty w tym sezonie.
Malaga – Valladolid 2:1
1:0 Lolo (32′) 2-0 Adrián López (54′) 2-1 Pedro León (64′)
Dokładnie 393 minuty trwała strzelecka niemoc piłkarzy Malagi. Podopieczni Antioni Tapii przełamali się w pojedynku z Valladolid, a premierowe trafienie zaliczył Lolo. Potem gola dołożył Adrian Lopez i to wystarczyło na pierwsze zwycięstwo w tym sezonie, dzięki czemu Malaga awansowała na 17. miejsce w tabeli. Valladolid przegrał na wyjeździe po raz trzeci z rzędu i w rezultacie spadł o dwa oczka.
Almeria – Recreativo Huelva 1:0
1:0 Negredo (95′)
Tydzień temu Almeria pokonała Malagę 1:0 po golu Negredo. W meczu z Recreativo historia się powtórzyła, bo i wynik i strzelec gola nie ulegli zmianie. Almeria zachowała miano niepokonanej u siebie i awansowała na 6. miejsce w tabeli. Negredo z 4 golami w klasyfikacji Pichichi ustępuje tylko Davidovi Villi.
Athletic Bilbao – Getafe 0:1
0:1 Casquero (87’)
Piękny gol Javiera Casquero dał Getafe zwycięstwo w meczu, w którym przez cały czas dominowała ekipa z Bilbao. Na 3 minuty przed końcem Casquero z 30 metrów przelobował Irazoza i to trafienie będzie zapewne kandydować do gola kolejki. 3 punkty i awans na 8. miejsce w tabeli dla ekipy Victora Munoza, która w tym sezonie na wyjeździe jeszcze nie przegrała.
Racing – Mallorca 1:2
1:0 Marcano (22′) 1:1 Varela (45′) 1:2 Webó (86′)
Rewelacja ubiegłego sezonu nadal zawodzi. Wydawało się, że podopieczni Lopeza Muniza po średnich meczach z „wielkimi” (Sevilla, Barca, Real, Villareal) w końcu przełamią się z Mallorcą. Przez pierwsze 45 minut na to się zanosiło, bo po bramce Marcano Racing prowadził, a kolejne sytuacje do strzelenia gola seryjnie marnował Tchite. Jednak w doliczonym czasie gry gola „do szatni” strzelił Varela i z gospodarzy uszło powietrze. W 59. minucie na boisku pojawił się kameruńczyk Pierre Webo, który w ostatnich minutach spotkania zapewnił Mallorce drugi triumf z rzędu i awans na 9. miejsce w tabeli. Racing pozostaje bez zwycięstwa i jest przedostatni.
Numancia – Osasuna 0:0
Nudny mecz bez bramek, emocji, historii. Beniaminek rozczarował, nie potrafiąc znaleźć recepty na bezbarwną Osasunę, która zremisowała po raz 4. w 5 meczach, a od 3 spotkań nie strzeliła nawet gola.
Valencia – Deportivo 4:2
0:1 Renan (sam) (11′) 1:1 Mata (34′) 2:1 Villa (49′) 3:1 Joaquín (68′) 4:1 Villa (81′) 4:2 Lafita (84′)










