I liga rusza pełna parą. W drugiej kolejce GKS Katowice zremisował z Wartą Poznań 1:1. Po spotkaniu postanowiliśmy sprawdzić, co ciekawego słychać u „Trójkolorowych”. Sytuację przedstawił nam Kamil Cholerzyński.
Po środowym spotkaniu w Katowicach zza ciemnych chmur wyjrzało słońce. Jak skomentuje Pan spotkanie z Wartą Poznań?
Na pewno szkoda, że nie udało się zdobyć pierwszych trzech punktów w nowym sezonie, bo nie ma co ukrywać, że już by się przydały, ponieważ im więcej się ich uzbiera w pierwszej rundzie, tym łatwiej będzie finiszować w drugiej części sezonu. Był to typowy, ciekawy mecz na remis. My mieliśmy kilka okazji na strzelenie bramki, ale równie dobre sytuacje mieli zawodnicy Warty. Remis jest rezultatem sprawiedliwym, ale nikogo niezadowalającym.
Jaki cel ma GKS Katowice na sezon 2012/2013?

Trzeba sobie jasno powiedzieć od początku, że walczymy o utrzymanie. Walka będzie trwała do samego końca, ponieważ kilka drużyn jest zainteresowanych uniknięciem spadku, więc już na samym początku musimy się spiąć i jak najszybciej wywalczyć bezpieczne miejsce w tabeli, żebyśmy później grali bez presji.
Czyli każdy punkt będzie na wagę złota?
Zgadza się, tyle że mecze, które gramy u siebie, powinniśmy wygrywać. Terminarz nie działa na naszą korzyść, bo teraz mamy mecz z Cracovią, a później jedziemy na trudny teren do Łęcznej. Nie ukrywamy, że w meczach u siebie będziemy walczyć o pełna pulę.
Jutro mecz z Cracovią. Macie przygotowany już zwycięski plan na to spotkanie?
Trudno tu mówić o zwycięskim planie. Oglądaliśmy mecze Cracovii, bacznie przyglądaliśmy się jej w ostatnim czasie. Pucharowy pojedynek z Zawiszą był pierwszym i jedynym, jak na razie, meczem o punkty. Myślę, że „Pasy” to bardzo dobry klub, który będzie głównym pretendentem w walce o powrót do ekstraklasy. Trener Stawowy bardzo dobrze poukładał tę drużynę. Widać, że piłkarsko są bardzo dobrze przygotowani, a my myślę, że dyscypliną taktyczną, charyzmą, walką, zadziornością możemy zwyciężyć w tym spotkaniu. Na pewno nie jesteśmy na skreślonej pozycji.
Nad którym elementem powinniście najsolidniej popracować?
Jeśli chodzi o motorykę, to myślę, że jesteśmy dobrze przygotowani, wytrzymałość też jest bardzo dobra, chłopaki w zespole bardzo dobrze się czują, ja podobnie. Trochę mieliśmy zwariowany okres przygotowawczy, ponieważ szykowaliśmy się poniekąd do ekstraklasy, sporo było rotacji w składzie, ponieważ musieliśmy jakoś to rozgraniczyć, przygotować się do T-Mobile Ekstraklasy i na I ligę, więc to łatwe nie było. Myślę, że teraz musimy złapać szlifu typowo piłkarskiego i skuteczności, bo zabrakło jej i w meczu z ŁKS-em, i z Wartą.











