W meczu dwóch beniaminków lepsza Chojniczanka. Wisła Płock przegrywa w Chojnicach po golach Chyły i Mikołajczaka.

Pierwszy kwadrans meczu przebiegał pod znakiem wyrównanej gry, a defensywy obu drużyn były bardzo uważne. Pierwszy błąd przydarzył się gościom w 19. minucie, gdy jeden z obrońców Wisły faulował na polu karnym Orłowskiego, a sędzia Bednarek nie miał wątpliwości przy wskazaniu na wapno. Do piłki podszedł Tomasz Mikołajczak i pewnie pokonał Kiełpina. Na kolejne zagrożenie pod którąś z bramek musieliśmy czekać do 34. minuty – szarżował dynamiczny Tomasz Ostalczyk, ale przy wykończeniu zabrakło precyzji. Gdy wydawało się, że na przerwę goście zejdą ze stratą tylko jednej bramki, wtedy do głosu doszła jeszcze raz Chojniczanka. Cross Mrozika kończył Radler, ale Kiełpin zbił jeszcze tę piłkę, jednak przy dobitce z bliska Daniela Chyły był bez szans.
Druga część gry zaczęła się od kolejnego ataku gospodarzy, ale strzał Orłowskiego wyłapał golkiper „Nafciarzy”. W 69. minucie oglądaliśmy popisową kontrę w wykonaniu Chojniczanki, którą kończył Iwanicki, ale w ostatnim momencie dobrze interweniował Stefańczyk. Dopiero na kwadrans przed końcem Misztal został zmuszony do dużego wysiłku – z wolnego huknął Sekulski, ale bramkarz gospodarzy zdołał obronić to silne uderzenie. Do końca meczu nie obejrzeliśmy już bramek i pojedynek ten zakończył się zwycięstwem Chojniczanki 2:0.











