Kapitan Realu Madryt pogratulował graczom Bayernu Monachium awansu do finału Ligi Mistrzów. Casillas jednocześnie podkreślił, że porażka w rzutach karnych na własnym stadionie boli szczególnie.
Golkiper nie powinien mieć do siebie żadnych pretensji, to za sprawą jego kolegów z pola Real zaprzepaścił okazję na zdobycie dziesiątego w historii Pucharu Mistrzów.

– Prezentowaliśmy się dobrze, mieliśmy mnóstwo okazji, myślę, że daliśmy z siebie wszystko. Po strzeleniu drugiej bramki graliśmy jednak zbyt asekuracyjnie. Bayern jest świetną ekipą, trzeba mu pogratulować awansu do finału. My teraz skupiamy się na lidze – powiedział Casillas.
– Mieliśmy pecha w rzutach karnych. Zawsze powtarzałem, że są one loterią. Trudno się pozbierać po odpadnięciu w taki sposób i to na własnym obiekcie, ale musimy to zrobić – zakończył Hiszpan.











