Liverpool przez większą część sezonu spisywał się słabo. Pod wodzą Kenny’ego Dalglisha „The Reds” odbili się jednak od dna. Jak podkreśla Jamie Carragher, jest to zasługą nie tylko menadżera, lecz także Luisa Suareza, który wzmocnił klub w zimowym okienku transferowym.

Wydawało się, że w tym sezonie Liverpool nie wygrzebie się z kłopotów. W pewnym momencie klub ten zajmował nawet 19. miejsce w tabeli Premier League. Jednak po przyjściu Dalglisha zawodnicy dostali nowy bodziec do pracy, dzięki czemu obecnie zajmują piątą pozycję. Zdaniem jednego z najważniejszych zawodników „The Reds”, Jamiego Carraghera, spory wpływ na to ma Luis Suarez.
– Oczywiście to menadżer zazwyczaj jest główną osobą w klubie, on ma największy wpływ na drużynę. Myślę jednak, że bardzo duży wpływ na naszą grę ma również Luis Suarez. Gdy zobaczyliśmy kilka spotkań z jego udziałem, wiedzieliśmy, że bardzo nam pomoże. To zawodnik, który robi na boisku różnicę. Wprawdzie to menadżer ma na nas największy wpływ, ale wkład Suareza w nasze wyniki jest nieoceniony – powiedział Carragher.











